BLusowe święto – dopisali artyści, fani oraz pogoda

1 godzina temu

Zespół Sztof z Ostródy wygrał tegoroczną edycję Festiwalu BLusowo. – Muzyka to nie są wyścigi, ale takie nagrody zawsze są miłe. Jeszcze bardziej cieszy nas jednak to, jak ciepło przyjęła nas publiczność – podkreślali muzycy.

Impreza w Lusowie ma już wyrobioną markę i przyciąga wielu fanów bluesowych rytmów. I to nie tylko z powiatu poznańskiego, ale także z odległych miejsc w kraju. – O wyjątkowości naszego Festiwalu decyduje kilka czynników. Jednym z nich jest to, iż nie ma zbyt wielu imprez muzycznych odbywających się w tak pięknej scenerii, praktycznie na samej plaży nad jeziorem. Wiele osób ceni sobie także atmosferę tutaj panującą. Jest rozrywkowo, ale przy tym bardzo rodzinnie, bo mamy strefę dla najmłodszych, gdzie każdy z maluchów znajdzie coś dla siebie. Staramy się zresztą, aby był to festiwal dla wszystkich, od seniorów po najmłodszych. No i do tego dobra, jakościowa muzyka. Nie bez znaczenia jest również to, iż jest to impreza otwarta – mówił Marcin Klonowski z Gminnego Ośrodka Kultury Sezam w Tarnowie Podgórnym, placówki która od lat jest organizatorem BLusowa.

Lusowo chętnie odwiedzają nie tylko słuchacze, ale też muzycy. W przeszłości na tamtejszej scenie grali choćby Shakin Dudi czy Voo Voo. W tym roku główną gwiazdą był J.J. Band z gościnnym udziałem Macieja Balcara, który przez 23 lata był wokalistą legendarnego Dżemu. I ten koncert porwał publiczność już od pierwszych dźwięków. Równie ciekawie było podczas występów grup Nocna Zmiana Bluesa, Sama River Blues oraz Wydra & The Band. Szczególnie energetyczny był występ tego ostatniego zespołu dowodzonego przez charyzmatyczną Michalinę Zwierzychowską-Wydrę. Jej zespół w ubiegłym roku przystąpił do konkursu o Grand Prix BLusowa i zaskarbił sobie nie tylko serca słuchaczy, ale również jury. Wygrał i teraz, co jest tradycją tej imprezy, mógł zaprezentować się jako jedna z gwiazd. W przyszłym roku taką szanse otrzyma grupa Sztof.

– Dla nas to już będzie trzeci z rzędu występ na BLusowie, bo rok wcześniej także zgłosiliśmy się do konkursu, ale wówczas przyjechaliśmy bez dwóch muzyków i trudno nam było pokazać to, co naprawdę potrafimy – mówili muzycy, którzy nie kryją swoich muzycznych inspiracji. – To muzyka południa Stanów Zjednoczonych. Southern rock to jest kierunek, który jest nam najbliższy – zapewniali muzycy grupy Sztof. Oprócz nich, w konkursowe szranki stanęli jeszcze Blues Bastard, Furman i Kapela Kare Konie oraz Rudy Kot. – Konkurs o Grand Prix jest integralną częścią Festiwalu. To ważne, aby grupy dopiero aspirujące do bycia gwiazdami miały okazję zaprezentować się na dużej scenie, przed szerszą publiczności. Dla miłośników bluesa to również bardzo dobra okazja, aby zapoznać się z ich twórczością, której przecież nie usłyszymy na co dzień w tych najbardziej popularnych mediach – podsumował Marcin Klonowski.

Idź do oryginalnego materiału