To nie jest zwykły finał. To wojna nerwów, charakterów i marzeń
Sosnowiec. To tutaj zaczyna się walka o złoto PlusLiga. Te same zespoły co rok temu, ale zupełnie inne drużyny. Dojrzalsze, bardziej świadome, naznaczone doświadczeniem i głodem zwycięstwa.
Gra toczy się do trzech wygranych. Nie ma miejsca na przypadek, nie ma miejsca na słabość. Każdy set to osobna historia, każdy punkt to mała bitwa. A na końcu tej drogi jest tylko jedno- tytuł mistrza Polski.
To finał. Tu nie gra się ładnie. Tu gra się skutecznie.
Sosnowiec dziś jest sercem polskiej siatkówki. A to dopiero początek tej historii.
Bo w finale nie chodzi tylko o wygraną. Chodzi o zapisanie się w historii.
I set
Zaczyna Kwolek. Odbiór Leona, atak McCarthy’ego, kontratak Russella, blok Malinowskiego. Od pierwszych piłek wysokie tempo i konkret.
Mateusz Malinowski świetnie wchodzi w mecz. Trzy skuteczne ataki, później zepsuta zagrywka. Tavares również w aut. Na starcie 5:3 dla Lublina.
Ale w takim meczu to nic nie znaczy. Gładyr blokuje i mamy 5:5. Gra się wyrównuje. Przy 9:9 widać jedno, dużo ryzyka na zagrywce po obu stronach.
W pierwszej fazie tylko Young ma problemy z przebiciem się do pomarańczowego . Reszta trzyma poziom.
Leon odpala. As i 11:11. Jest sygnał.
Na środku Grozdanow pilnuje, żeby Mateusz Bieniek nie był dziś królem środka. Robi to skutecznie, choć sam Bieniek odpowiada asem. Gra zaczyna przechylać się na stronę Zawiercia.
16:13 po asie Bołądzia. To już trzeci punkt tym elementem. Przewaga rośnie.
17:13. Schodzi Young, wchodzi Henno i od razu daje impuls w ataku. Kanadyjczyk wyraźnie nie wszedł mentalnie w ten finał.
Po dwóch blokach na Malinowskim pojawia się Kewin Sasak, ale Zawiercie jest już rozpędzone. 21:16.
Jeszcze próbuje Leon. Kolejny as i 21:18, wraca nadzieja.
Ale Zawiercie dziś bez słabej strefy. Russell kończy na 22:18. Autowy atak Sasaka i 23:18. Ten set ucieka.
Na koniec Sawicki psuje zagrywkę, a po długiej wymianie zawierciańska ściana zatrzymuje Kewina.
25:19 dla Aluron CMC Warta Zawiercie.
Blok i zagrywka zrobiły różnicę w pierwszym secie.
II set
Zostaje Henno… i od razu robi różnicę. As, 3:0. Za chwilę drugi as i już 4:0. Wejście idealne, dokładnie takie, jakiego potrzebowała Bogdanka. 4:1 po ataku Bołądzia i można było zadać pytanie: czy pierwszy set to było tylko zapoznanie się z halą przez Lublin?
Na początku wszystko wyglądało inaczej. Zagrywka Lublina była o niebo lepsza, 7:4 i gra zaczynała się układać. Ale po drugiej stronie jest Aluron CMC Warta Zawiercie. To ściana, która momentami jakby podwyższała siatkę.
Z 7:4 zrobiło się 7:6. Po znakomitym serwisie Russela 8:8. A potem coś niesamowitego. Z 1:5 zrobiło się 9:8 dla Zawiercia. Trzy kolejne asy. Pierwsza część seta to absolutny popis zagrywki gospodarzy.
Przerwa przy 12:9. choćby Wilfredo León zatrzymany. Pociąg odjeżdża. 13:10.
Mimo kolejnego asa Henno, to Zawiercie ma kontrolę.i to Kwolekjest uśmiechnięty po kolejnych akcjach, . 14:11. Lublin szuka swoich momentów. Blok w końcu zaczyna funkcjonować, Malinowski dokłada punkt i robi się tylko jeden punkt różnicy.
Jest moment, jest szansa. Leon na zagrywce… i niestety błąd. 18:16.
Malinowski próbuje zmieniać rytm, techniczne zagranie na 18:17. Środek McCarthy’ego 21:19. Russell jest dzisiaj nie do zatrzymania. Bogdanka odpowiada technicznie, 22:20.
Ale końcówka znów dla Zawiercia. Trzy piłki do Leona, za trzecim razem zatrzymany.
23:20. Kolejny blok na Leonie 24:21.
I na koniec as Tavaresa.
25:21 dla Aluron CMC Warta Zawiercie. 2:0 w setach.
Ten mecz zaczyna przypominać próby bicia głową w mur przez Bogdankę. Bo blok Zawiercia funkcjonuje dziś perfekcyjnie.
III set finału PlusLiga to siatkarski nokdaun w Sosnowcu
Zaczyna Kwolek, spokojna, stacjonarna zagrywka. Pierwsza akcja długa, wyczerpująca i dopiero na końcu punktuje Wilfredo Leon. To jednak tylko moment.
Obraz gry jest dziś brutalny dla Bogdanki. Męka po jednej stronie siatki, luz i pewność po drugiej. Aluron CMC Warta Zawiercie gra jak na treningu. Im wychodzi wszystko. choćby potrójny blok Lublina nie robi na nich wrażenia.
Jeżeli ktoś jeszcze liczył na przełom, to gwałtownie został sprowadzony na ziemię. Russell, dziś prawdziwy „król puszczy”, robi swoje. 9:4, za chwilę 10:5.
Bogdanka zdobywa punkty głównie technicznie. W ataku dramat. Nieskuteczność z każdej strefy. A Zawiercie? Środek funkcjonuje perfekcyjnie. Kolejne akcje, kolejne punkty.
13:7 po asie Kwolka. To już zaczyna wyglądać jak nokdaun.
14:7 i wszystko jest jasne. Miny kibiców Bogdanki mówią więcej niż statystyki. To nie jest ich dzień.
Nawet Henno, który dawał impuls w drugim secie, zostaje ustrzelony zagrywką Gładyrа.
16:8. Kolejny as Gładyrа i mamy obraz meczu.
To już nie jest rywalizacja. To starcie drezyny z rozpędzonym pociągiem towarowym.
19:8 siatkarski nokdaun.
Zawiercie jest dziś nie do dotknięcia. 21:10. Leon jeszcze punktuje z zagrywki, zmniejsza straty na 22:13, ale to tylko kosmetyka.
Końcówka to formalność.
Aluron CMC Warta Zawiercie wygrywa pewnie i obejmuje prowadzenie w finale.
To mecz do zapomnienia dla Bogdanka LUK Lublin.
Na szczęście w finale liczą się zwycięstwa, nie małe punkty.
Do zobaczenia w Lublinie. Tam to będzie zupełnie inna historia.

![Najmłodsze siatkarki Nike Ostrołęka z kolejnym doświadczeniem [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/sport/2026/679054764_1558113656319478_1017204249367511775_n.jpg)





![Oto nowi, rajdowi królowie Świdnicy i Przedgórza Sudeckiego! [WYNIKI/DUŻO ZDJĘĆ]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/04/54.-Rajd-Swidnicki-meta-2026.04.25-36.jpg)

![Barcelona triumfuje. Genialna asysta Lewandowskiego [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/69ecef43154102_84742201.jpg)






