BOKS: Świetna postawa i kontrowersyjna decyzja sędziów. Aleksander Sikora walczył w Serbii [ZDJĘCIA]

2 godzin temu

Aleksander Sikora reprezentował Polskę oraz Klub Bokserski Street Autonomy Sanok podczas Mistrzostw Europy Juniorów U19 w serbskiej Loznicy. Sanoczanin wystąpił w kategorii do 90 kg. Choć turniej rozpoczął od pewnej wygranej, jego udział w imprezie zakończył się po wywołującym spore kontrowersje werdykcie sędziów.

Droga sanockiego pięściarza rozpoczęła się od rundy 1/16 finału, do której trafił w wyniku losowania. W swoim pierwszym pojedynku Aleksander Sikora zmierzył się z reprezentantem Grecji, Theofanousem Athanasiosem. Zawodnik Street Autonomy Sanok od pierwszego gongu kontrolował przebieg starcia i pewnie zwyciężył jednogłośnie na punkty, zapewniając sobie awans do kolejnego etapu.

W 1/8 finału naprzeciwko sanoczanina stanął Reprezentant Niemiec Yoan Junior Hernandez — prywatnie spokrewniony z byłym mistrzem świata IBF w wadze cruiser, Yoanem Pablo Hernandezem. Przebieg tego pojedynku wzbudził jednak ogromne emocje i dyskusje wśród kibiców oraz obserwatorów.

Jak podkreślają przedstawiciele sanockiego klubu, Sikora był zawodnikiem aktywniejszym i narzucającym własne tempo. Mimo to arbitrzy wydali niejednogłośny werdykt 3:2 na korzyść reprezentanta Niemiec. Rozbieżności w kartach punktowych okazły się skrajne — jeden z sędziów przyznał wszystkie trzy rundy zawodnikowi z Niemiec, podczas gdy inny ocenił starcie 3:0 na korzyść pięściarza z Sanoka.

Klub Bokserski Street Autonomy Sanok komentuje sytuację w ringu oraz wyrok sędziowski:

Dopóki o wyniku walk decydować będzie ludzkie oko, podobne kontrowersje niestety będą częścią naszego sportu. Każdy sędzia ma własną interpretację tego, co dzieje się w ringu — ale sytuacja, w której jeden arbiter widzi 3 rundy do 0 dla jednego zawodnika, a drugi 3 rundy do 0 dla drugiego, musi rodzić pytania. Dlatego jako klub z ogromnym zainteresowaniem patrzymy na rozwój AI w sędziowaniu boksu. Technologia nie zna narodowości, nazwisk ani sympatii. Ma analizować to, co naprawdę wydarzyło się między linami. Jednego żaden werdykt nam jednak nie odbierze: Aleksander Sikora należy do światowej czołówki!

Dla zawodnika KB Street Autonomy Sanok to bolesna powtórka z Mistrzostw Europy Kadetów U17, gdzie na etapie walki o medal również uległ stosunkiem głosów 3:2.

Podopieczny trenerów Pawła Rżanego oraz Radosława Miklaszewskiego po raz kolejny udowodnił jednak, iż staje jak równy z równym z czołówką międzynarodową w swojej kategorii wiekowej i wagowej.

Idź do oryginalnego materiału