W niedzielę w Hali Gorce w Nowym Targu odbyła się Gala Charytatywna Wach Boxing Night 4. Przez blisko siedem godzin publiczność zgromadzona na trybunach oglądała 21 pojedynków w boksie oraz formule K-1. Poziom sportowy większości walk był zróżnicowany, co przy charytatywnej formule wydarzenia jest czymś naturalnym, jednak nadrzędnym celem wieczoru była pomoc potrzebującemu – i ten cel został osiągnięty.
Podczas gali prowadzono zbiórkę pieniędzy na rzecz Filipa – podopiecznego Fundacji im. Adama Worywy, który od urodzenia walczy z poważnymi problemami zdrowotnymi. Dzięki dużemu zaangażowaniu organizatorów, zawodników i kibiców, a także bardzo udanym licytacjom gadżetów i pamiątek związanych z boksem, udało się zebrać ponad 20 tysięcy złotych. To właśnie część licytacyjna okazała się jednym z najmocniejszych punktów wydarzenia.
Gwiazdą gali był Mariusz Wach – były pretendent do mistrzostwa świata w wadze ciężkiej i jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich pięściarzy. Wach stoczył tego wieczoru dwa pojedynki. Najpierw zmierzył się z doświadczonym Damianem Kiwiorem, a następnie – w zastępstwie za Dominika Kleczyńskiego – wszedł do ringu przeciwko Janowi „Dynamitowi”. Oba występy miały charakter bardziej pokazowy niż sportowy.

Pod względem sportowym galę „uratowali” reprezentanci klubów z Podhala – z Nowego Targu, Szczawnicy i Zakopanego. Przed własną publicznością pokazali ogromne zaangażowanie, hart ducha oraz coraz solidniejsze umiejętności pięściarskie, mimo iż dla części z nich dyscypliną bazową jest K1 lub MMA.
Za najlepszą walkę gali uznana została ostatnia, 21. z karty walk. Nikodem Łojas z NKSW Hoły Team Nowy Targ po bardzo wyrównanym i emocjonującym pojedynku pokonał Stanisława Budza z klubu Harnaś Zakopane nie jednogłośną decyzją sędziów.
Z bardzo dobrej strony w formule K-1 zaprezentował się 17-letni Michał Kurpiel z Fight House Szczawnica, który w dojrzałym i poukładanym stylu pokonał bardziej doświadczonego Szymona Duszyka. Duży aplauz na trybunach zebrał również Kacper Guroś (NKSW Hoły Team), który w najcięższej kategorii wagowej walczył niezwykle widowiskowo, nie unikając wymian i stawiając na ofensywę, co przełożyło się na zwycięstwo z Kamilem Wikarem.
Bardzo dobry pojedynek stoczył również Tomasz Gustab (NKSW Hoły Team) przeciwko Jakubowi Dziedzicowi. Gustab walczył bardzo spokojnie i konsekwentnie, punktował rywala oraz kontrolował przebieg walki, będąc wyraźnie przekonanym, iż zwycięstwo jest po jego stronie. Ogłoszony remis pozostawił wyraźny niesmak – zwłaszcza biorąc pod uwagę poważne, sportowe podejście zarówno zawodnika, jak i jego trenera. choćby przy charytatywnym charakterze gali i otwartej formule rywalizacji, taki werdykt można uznać za krzywdzący i taki, który nie powinien mieć miejsca.

Efektowny występ zanotował Adrian Mirga z Harnaś Zakopane, który pokonał Michała Sedlika przez nokaut, pokazując dużą przewagę w ringu.
Nie zabrakło również walk kobiecych. Justyna Kobylarczyk z Fight Club Szczawnica stoczyła bardzo dobrą walkę w formule K-1 z Karoliną Nowak, zakończoną remisem. Równie wiele emocji przyniósł pojedynek Sandry Gacek (Harnaś Boks Zakopane) z zaledwie 15-letnią Darią Janokowicz, także zakończony remisem.
Choć gala miała luźniejszą, charytatywną formułę, Wach Boxing Night 4 spełniło swoją najważniejszą rolę. W Nowym Targu sport stał się narzędziem realnej pomocy, a wspólne zaangażowanie środowiska bokserskiego i kibiców przyniosło wymierny efekt.

















