Bolesław Polnar upamiętniony w WBP. Tłum na otwarciu wystaw

2 godzin temu

Bolesław Polnar ma swoją salę w pałacyku WBP. Otwarcie było z pompą. Na to wyjątkowe wydarzenie przyszły prawdziwe tłumy. Wśród gości była rodzina artysty, Opolanie, samorządowcy, przedstawiciele świata kultury i sztuki.

Bolesław Polnar upamiętniony w WBP – uhonorowanie wybitnego opolskiego artysty

– Wystawa jest wyjątkowa pod kilkoma względami. To prawdopodobnie jedyny taki moment, gdy w jednym miejscu można zobaczyć 102 prace naszego artysty – akcentował wicemarszałek Zbigniew Kubalańca przed symbolicznym przecięciem wstęgi.

– Sala im. Bolesława Polnara będzie na stałe w tym pałacyku. Będziemy mogli tu przychodzić, wspominać i oglądać „Widmo wolności”, przepiękne dzieło – dodał.

Więcej pod materiałem wideo

W pozostałych trzech salach można oglądać szereg innych przykładów twórczości artysty. Zostaną tam do końca października. – Te prace nie są własnością biblioteki ani samorządu województwa. Dziękuję rodzinie i wszystkim innym darczyńcom, którzy na miesiąc udostępnili te dzieła – podkreślał wicemarszałek Kubalańca.

Natomiast Adam Drosik, dyrektor WBP, pomysłodawca tego, aby Bolesław Polnar miał swoją salę w pałacyku, mówił, iż cel był jasny.

– Chcieliśmy uczcić i upamiętnić wybitnego artystę – stwierdził dyrektor Drosik. – Zaczęło się od pomysłu, idei. Tak, jak to z reguły bywa. Początkowo rozmawialiśmy z Maciejem Polnarem o wystawie, ale finalnie jedną salę wyłączyliśmy. Właśnie po to, żeby prezentować tylko dzieła Bolesława Polnara. Mam nadzieję, iż na „Widmie wolności”, regularne wystawy tego artysty dopiero się zaczną – mówił

Podczas uroczystości w pałacyku wyraźnie poruszona była rodzina zmarłego w 2014 roku artysty.

– Dziękuje samorządowi i dyrektorowi za możliwość zorganizowania tak dużej wystawy. Do tej pory nie mieliśmy okazji żeby przedstawić tak dużą kolekcję, choć mamy obrazów jeszcze więcej. Mam nadzieję, iż będzie okazja by je jeszcze pokazać – dziękował Maciej Polnar, syn artysty.

W rozmowie z „O!Polską” mówi o dużym wzruszeniu. – Prezentujemy naszą rodzinną kolekcję, tyle osób przyszło… To dla naszej rodziny naprawdę duże wydarzenie – mówił pan Maciej.

Polnar zawodowo i rodzinnie: Tytan pracy, uważny obserwator

Wspomina, iż sporym impulsem do przeprowadzenia całej inicjatywy była styczniowa wystawa plakatów Polnara w WBP. – Zainteresowanie było wielkie. Ludzie się nie mieścili w galerii – przypominał.

– A teraz wystawa stała to największy obraz ojca. On ma dziesięć metrów długości, dwa wysokości – przypominał. Do tego oglądać można autoportret taty. Reszta – to tak naprawdę cały przekrój twórczości.

W Galerii WuBePe można obejrzeć duże obrazy Bolesława Polnara, ale nie tylko. – Są też projekty okładek, okładki, książki zilustrowane przez ojca – wyliczał Maciej Polnar.

Syn artysty wspomina również, iż jego ojciec był tytanem pracy. – Nie mieliśmy o to żalu – mówił Maciej Polnar. – Ale jeżeli robi się coś, co się kocha, to można robić to przez cały czas. A ojciec, mimo, iż był tak zajęty sztuką, to sprawował nad nami pieczę takiego „obserwatora”: jeżeli działo się coś, w jego ocenie negatywnego, to reagował. Poza tym dawał dużą swobodę, także w popełnianiu błędów – dodał ze śmiechem Maciej Polnar.

Bolesław Polnar ma salę w WBP. Pozostaje w pamięci artystów i przyjaciół

Przed otwarciem sali i dwóch wystaw – stałej i czasowej – z twórczością zmarłego w 2014 roku wybitnego grafika i malarza, odbyło się spotkanie w sali zapełnionej do ostatniego miejsca z udziałem byłych współpracowników i przyjaciół Bolesława Polnara.

Rozmawiali o twórczości i dziedzictwa przedwcześnie zmarłego artysty. O kunszcie twórczym Bolesława Polnara mówił m.in. Andrzej Czyczyło, znany opolski rysownik, kolega z klasy artysty.

– Jego malarstwo wyróżniało się graficznością. Sam mówił o sobie, iż jest malarzem graficznym. Przy tym była to twórczość przystępna wizualnie – wspominał Czyczyło.

– Osobiście bardzo mi się podoba określenie Krzysia Buckiego – nieżyjącego, znakomitego artysty opolskiego – który nazwał twórczość Bolka „konfekcją”, czymś ze świata mody, kreacją modową. Jego twórczość to swoisty realizm, ale napiętnowany jego autentyczną kreską, oszczędną kolorystyką , trafiającą w punkt, nieprzekarmioną… Te obrazy – jakby je ubrać w słowa – też mogłyby być plakatem do czegoś.

Uczniowie o swoim mistrzu

Małgorzata Wojtanowska, była dyrektorka „plastycznika” na Pasiece, szkoły, w której pracował przez lata Bolesław Polnar uhonorowany teraz przez WBP, na koniec spotkania odczytała wspomnienia z księgi pamiątkowej uczniów o swoim ukochanym nauczycielu.

  • „Pan Polnar był człowiekiem nad wyraz wyjątkowym. Nigdy się nie denerwował. Nie licząc sytuacji, kiedy byliśmy niegrzeczni”.
  • „Otwarcie mówił, kiedy mu się coś nie podobało”.
  • „Pan Polnar uwielbiał banany”
  • „Niezwykle pozytywna osoba. Nie lubił grzywek na bok, irokezów i desów. A jego ulubione warzywo to gotowana marchwka”.
  • „Nie lubił, jak się mówi dwa razy dzień dobry”.
  • „Uwielbiał wieczorami siedzieć w swojej pracowni”.
  • „Zawsze wykupywał cały cukier ze sklepu na przeciwko”.
  • „Bardzo cię cieszymy, iż poznaliśmy tak wspaniałego artystę i człowieka”.
  • „Zawsze umiał poprawić humor”.
  • „Nigdy nie zapomnimy tej chwili, gdy wszedł pan Polnar do klasy od chemii i przerwał nam lekcję, dając zapalniczkę i mówiąc, iż jest Prometeuszem”.

***

Odważne komentarze, unikalna publicystyka, pasjonujące reportaże i rozmowy – czytaj w najnowszym numerze tygodnika „O!Polska”. Do kupienia w punktach sprzedaży prasy w regionie oraz w formie e-wydania

Idź do oryginalnego materiału