
– Mój mąż jest pasjonatem, a gospodarstwo jest dla niego całym życiem. Problem w tym, iż brakuje rąk do pracy. Ta inwestycja zaczęła się od mojego żartu. Mąż się uśmiechnął, a po kilku dniach już szukał informacji – mówi Joanna Bacisz, która wspólnie z mężem zdecydowała się na budowę pierwszej tak zaawansowanej obory w gminie Miastkowo. – Do emerytury zostało nam jeszcze ponad 20 lat. Coś trzeba ze sobą zrobić. Wiem, iż mąż to kocha i damy radę.