Bronowo. Zimowe zabawy na wsi

6 godzin temu

Bronowo w zimowej odsłonie pokazuje, iż nie potrzeba profesjonalnych stoków ani wyciągów, by dobrze się bawić.

Agnieszka i Jarek z dziećmi wspólnie spędzają czas na śniegu, a humor, improwizacja i rodzinne żarty są dla nich nieodłącznym elementem.

Agnieszka sprawdza sprzęt, czy się nadaje do Zakopanego, czy trzeba gdzieś wypożyczyć – zapowiedział Jarosław Rogalski. – Chyba trzeba wypożyczyć, bo się połamało – stwierdziła Agnieszka.

Jarosław ruszył na nartach w pełnym „narciarskim rynsztunku”.
Aż mu czapka spadła, a narta już prawie w Narwi! – śmiała się Agnieszka Rogalska.

Moim marzeniem zawsze było telemarkiem wylądować – komentował z powagą Jarek, po czym wylądował, ale w śniegu.

„Siadaj!”, „Czekaj!”, „No jedź!” – te „komendy” powtarzały się najczęściej. Mimo wywrotek i poślizgów, zabawa była udana!

Teraz następna konkurencja – zapowiadał raz po razie gospodarz z Bronowa, choć nikt do końca nie wiedział, na czym te konkurencje będą polegać.
Ogólnie bardzo fajnie było, super zabawa – podsumowała Agnieszka po udanym zjeździe na sankach.

Zima w Bronowie udowodniła, iż do dobrej zabawy wystarczy śnieg, zgrana ekipa i trochę odwagi.


Pozdrawiamy z Zakopanego wszystkich rolników z Podlasia – powiedział Jarosław.

Z zakopanego w śniegu Bronowa pozdrawiamy – doprecyzowała Agnieszka.

Idź do oryginalnego materiału