
Na Sądecczyźnie rośnie sportowa siła, której coraz trudniej nie zauważyć. MKL Brygada Beskidów w krótkim czasie zbudowała markę, która dziś wykracza daleko poza lokalne podwórko. A ostatni weekend tylko to potwierdził.
Od lokalnej inicjatywy do sportowej marki regionu
MKL Brygada Beskidów to klub lekkoatletyczny z Nowego Sącza, który powstał stosunkowo niedawno, ale rozwija się w imponującym tempie. Skupia zarówno młodych zawodników, jak i doświadczonych biegaczy, tworząc środowisko, które łączy sport wyczynowy z pasją i lokalną tożsamością.
To nie jest klub „dla wybranych”. To ruch, który wciąga mieszkańców regionu – od pierwszych treningów po starty na zawodach w całej Polsce i za granicą.
Biegi, góry i ambicje. To ich znak rozpoznawczy
Brygada specjalizuje się w biegach – od ulicznych, przez przełajowe, aż po wymagające trasy górskie. To naturalne przedłużenie charakteru regionu, gdzie góry są codziennością, a nie dodatkiem.
Zawodnicy klubu regularnie startują w setkach zawodów rocznie, zdobywając medale i wysokie miejsca. Ale równie ważne jest coś innego – konsekwencja i rozwój, który widać z miesiąca na miesiąc.
Weekend pełen startów i mocnych wyników
Ostatnie dni to prawdziwy maraton startów dla zawodników Brygady. W jednym czasie pojawili się na trasach w Grybowie, Rabce-Zdroju i Krośnie – i wszędzie zaznaczyli swoją obecność.
Największe emocje przyniósł start w Grybowie. Michał Bergański zapisał się w historii swojego biegania, wygrywając pierwsze zawody w karierze. I to nie gdzieś daleko – tylko na swojej ziemi, podczas „Grybowskiego Biegu Majowego” na dystansie 8 kilometrów.
W Rabce-Zdroju podczas „Baca Run” solidny występ zanotował Bogdan Pęksa. Na dystansie 8 kilometrów zajął 7. miejsce w klasyfikacji open i stanął na podium w swojej kategorii wiekowej, zdobywając trzecie miejsce.
Z kolei w Krośnie Kacper Bogdański wystartował w „XXVI Krośnieńskim Biegu Konstytucji”. Na 7-kilometrowej trasie uplasował się na 9. miejscu open, jednocześnie wygrywając swoją kategorię wiekową.
To coś więcej niż wyniki
Za tymi rezultatami stoi coś więcej niż tylko sportowa forma. Brygada Beskidów od początku buduje swoją tożsamość wokół pracy, systematyczności i lokalnej dumy.
To klub, który nie tylko zdobywa medale, ale też napędza sport w regionie – organizuje wydarzenia, angażuje młodzież i pokazuje, iż z Nowego Sącza można iść po więcej.
Sądecczyzna biega coraz szybciej
Każdy taki weekend to kolejny sygnał, iż Brygada Beskidów rośnie w siłę. I iż Sądecczyzna ma swoją drużynę, która coraz śmielej zaznacza swoją obecność na sportowej mapie Polski.
A jeżeli tempo się utrzyma – to dopiero początek.

36 minut temu














