"Budynek powinni opuścić tylko mieszkający na klatce nr 2". Będzie odwołanie ws. Hirszfelda 2

1 godzina temu
Zdjęcie: Blok przy ul. Hirszfelda (autor: RDC)


Będzie odwołanie od decyzji nadzoru budowlanego w sprawie bloku przy ulicy Hirszfelda na Ursynowie. Spółdzielnia SBM "Imielin" chce by budynek musieli opuścic nie wszyscy mieszkańcy bloku, ale tylko ci, którzy mieszkają na klatce nr 2, która jest w najgorszym stanie technicznym.

26 czerwca wszystcy mieszkańcy bloku otrzymali informację, iż mają opuścić swoje lokale. W poniedziałek 29 czerwca nadzór budowlany nakazał Spółdzielni Mieszkaniowo-Budowlanej "Imielin" zaplombowanie drzwi i wygrodzenie terenu wokół budynku w trybie natychmiastowym.

Pęknięcia stropów i ścian

W budynku, powiększają się pęknięcia stropów i ścian, co – w ocenie nadzoru budowlanego – bezpośrednio zagraża mieszkańcom.

Z decyzją nadzoru nie zgadzają się władze spółdzielni, które zamierzają złożyć odwołanie.

fot. RDC

Jak mówi zastępca prezesa SBM Imielin Tomasz Fazan, podstawą odwołania będą zamówione przez spółdzielnię ekspertyzy.

I takie działania są podejmowane i będziemy się najprawdopodobniej od tej decyzji odwoływać w poniedziałek, bo mamy do tego czasu tę ekspertyzę mieć przygotowana. Realizujemy decyzję PINB, będziemy budynek grozić. Mieszkańcy klatki drugiej, duża część już się wyprowadziła, albo pakują się i przygotowują się do opuszczenia budynku – podkreśla.

fot. RDC

Zapewnienie lokali zastępczych

Wobec decyzji nadzoru budowlanego, spółdzielnia jest zobowiązana do zapewnienia mieszkańcom lokali zastępczych.

Jak mówi Tomasz Fazan, spółdzielnia "już nad tym pracuje", a część lokatorów wynajęła już nowe mieszkania.

Spółdzielnia ze swej strony nawiązała współpracę z agencjami nieruchomości. Dzisiaj państwo z kilku lokali mieszkalnych dostali już konkretne oferty, na które się zdecydowali, więc będziemy podpisywać umowy jako spółdzielnia ze swej strony, jako zobowiązana do zapewnienia tych lokali – zaznacza.

Spółdzielnia zapowiada, iż pomoże też mieszkańcom w pakowaniu i przeprowadzce.

Dodatkowo przeprowadzono już przetarg na prace projektowe renowacji.

Przyczyną tragicznego stanu bloku przy Hirszfelda 2 – według nadzoru budowlanego – ma być brak dylatacji pomiędzy dwiema pionowymi częściami budynku czyli specjalnych szczelin, które przejmują naprężenia i ruchy budynku, pozwalając mu bezpiecznie pracować. To doprowadziło do pęknięć i przesunięć ścian.

Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w marcu tego roku nakazał spółdzielni przeprowadzenie prac budowlanych w ciągu kolejnych 12 miesięcy. Termin upływa wiosną przyszłego roku.

Idź do oryginalnego materiału