Susza dotyka granicznej rzeki Bug. Wodowskaz IMGW we Włodawie wskazuje poziom wody ledwie powyżej pół metra. Dziś to 52 cm.
– Normalny poziom wody w Bugu w sierpniu to 120–130 cm – mówi Arkadiusz Iwaniuk ze Starostwa Powiatowego we Włodawie. – Tu jest nasz punkt pomiaru wody na Bugu we Włodawie, czyli ten, o którym czasami słyszymy w radiu. Mamy tutaj automatyczny limnigraf, który rejestruje i pokazuje poziom wody. Ale mamy też taki dawny, schodkowy wodowskaz, jeszcze sprzed kilkudziesięciu lat, oraz nowoczesne łaty wodowskazowe. No i widzimy, iż te łaty wszystkie wystają nad powierzchnię. Jak podejdziemy bliżej, to pewnie jedna będzie trochę zanurzona. O, już mamy tutaj widok na łaty. Do wody jest daleko. Widzimy, iż poziom 0,6 metra wystaje nad powierzchnię, a więc wyraźnie mamy poniżej 60 cm. Jak popatrzymy na nurt rzeki, to widać też ciekawe, charakterystyczne elementy, czyli pale po dawnym moście. Niektóre wystają na powierzchnię, inne są tuż pod powierzchnią wody. Widzimy więc, iż tutaj była przeprawa. To też trochę ciekawostka – jeżeli ktoś jest koneserem dawnych historii, poszukiwaczem, to może teraz sobie pochodzić nad Bugiem i zobaczyć, co wystaje i gdzie wystaje. W tym miejscu była przystań, most i nadbrzeżna infrastruktura, na przykład sprzed 100 czy 200 lat.
RL: Czy Bug coś odkrył, pokazał?
– Już kilka lat temu wyłoniły się filary mostu z czasów napoleońskich. Był to most pontonowy, zbudowany na potrzeby przeprawy wojsk podczas wyprawy Napoleona na Rosję. Wtedy odsłoniły się jego filary. A czasami pojawia się też jakiś fragment statku czy dłubanka. Takie rzeczy się zdarzają. Rzeczywiście mamy teraz okazję je zobaczyć, bo stan wody jest bardzo niski – dodaje Arkadiusz Iwaniuk.

– Mamy historycznie najniższy poziom wody – mówi Wiesław Muszyński, burmistrz Włodawy. – Ponad 50 lat chyba ostatnio mieliśmy tak niski poziom Bugu, więc to jest na pewno niepokojące. Tym bardziej iż w tym roku nie mówimy choćby o jakimś upalnym lecie. Są opady, temperatury są trochę niższe niż standardowo w lecie. To nie jest więc problem braku opadów, tylko widać, iż problem jest dużo głębszy i wynika po prostu z mniejszej ilości wód gruntowych. Wody w glebie jest po prostu mniej i najlepiej widać to właśnie po stanach rzek.
– Jak sobie klikamy na stronę naszego polskiego IMGW i patrzymy na stan wodowskazu na Bugu we Włodawie, to mamy taką ciekawostkę. Stan aktualny to 53 cm, ale jeżeli popatrzymy na absolutne minimum, to wynosiło ono 62 cm w 1963 roku. Teraz mamy 53 cm, czyli jesteśmy 9 cm poniżej tego absolutnego minimum. Ja pamiętam, iż jeszcze kilka lat temu, jeżeli stan wody był około 80 cm, to mówiliśmy, iż jest bardzo sucho, iż to jest już taki październikowy, niski stan. Żeby poziom wody był typowy dla sierpnia, powinien wynosić 120–130 cm. Wtedy mówilibyśmy o normalnym stanie wody w sierpniu. Ale pozostało taka ciekawostka: maksimum, czyli największy stan wody, nastąpił w 1964 roku i wynosił ponad 5 metrów – dokładnie 506 cm. W kwietniu 1964 roku mieliśmy stan maksymalny, a jesienią wcześniej minimalny. Widzimy więc, iż były jakieś fluktuacje, jakieś zmiany, ale po tym bardzo niskim stanie nastąpił przybór wody, a więc napełnienie starorzeczy, łąk i rezerwuarów. Rzeka odzyskała wtedy swoją zasobność wodną w zlewni. Natomiast my obserwujemy już od kilku lat te niskie stany i one utrzymują się praktycznie przez cały rok. Te wiosenne przybory są bardzo niewielkie, nie ma wylewów, nie ma napełniania starorzeczy, nie ma rozlewisk na łąkach. I to jest również problem przyrodniczy.

– jeżeli chodzi o turystykę, to myślę, iż nie ma to akurat większego znaczenia. Spływy kajakowe są organizowane dalej, tak jak były, więc ten poziom wody pozwala na ich odbywanie. Turystyka kajakowa przez cały czas więc funkcjonuje. Natomiast myślę, iż dla rolników, ogólnie rzecz biorąc, o ile widać, iż tej wody w rzekach jest mniej, to na pewno wpływa to na to, jak wygląda rolnictwo. Rolnicy czekają na każdy kawałek deszczu, który spadnie, ponieważ choćby o ile pada on tylko przez chwilę, to od razu wsiąka w ziemię i praktycznie za chwilę tego deszczu w glebie nie widać. Tak słyszymy od rolników. Problem suszy jest.
RL: 06 to jest ostatni tutaj pomiar, tak pokazuje?
– Już chyba niżej niż 05 byśmy tego nie dostrzegli, tak? Jest bardzo nisko. Natomiast jak spojrzymy w drugą stronę, na te schodki, to tu skala jest dużo szersza. I ja pamiętam z dzieciństwa, iż niejednokrotnie ta skala była bardzo wykorzystywana, czyli woda podchodziła do tych czerwonych schodków. To były wartości takie jak 480, 490 – to pamiętam ze swojego dzieciństwa. Pamiętamy też, iż 509 cm było wskazaniem maksymalnym, z 1961 roku.

Susza dotyka także mniejszej rzeki – Włodawki. Wodowskaz w Okunince wskazuje 20 cm. Najniższy historycznie poziom Włodawka we Włodawie osiągnęła 10 cm w 1951 roku.
PaSe / opr. LisA
Fot. Sebastian Pawlak

3 godzin temu














