Bułgaria ostrożnie wstaje z kolan. 100 dni rządów Rumena Radewa

1 godzina temu
Zdjęcie: Premier Bułgarii Rumen Radew


"W ostatnich dekadach Bułgaria przyzwyczaiła Waszyngton i Brukselę do pewnego standardu. Niezależnie od tego, kto rządził, można było przyjąć, iż niemal każda sugestia płynąca z danego ośrodka władzy zostanie przyjęta z gorliwością. Niedawno ten mechanizm zaczął się zacinać" — pisze Bojan Stanisławski dla "Tygodnika Przegląd".
Idź do oryginalnego materiału