Spór o rekrutację do łódzkich przedszkoli wciąż się zaostrza. Po skargach kierowanych do kuratorium i Urzędu Miasta Łodzi rodzice przygotowali teraz petycję do prezydent Łodzi Hanny Zdanowskiej. Chodzi przede wszystkim o sytuację w Przedszkolu Miejskim nr 100 przy ul. Piotrkowskiej.
Rodzice twierdzą, iż po zakończeniu składania wniosków liczba miejsc dla trzylatków została drastycznie ograniczona. Jak napisali w petycji, początkowo miało być 29 miejsc, a ostatecznie zostały tylko cztery, a oddział dla 3-letków w ogóle nie powstał.
„Dla wielu rodzin nie była to wyłącznie administracyjna zmiana. To decyzja, która bezpośrednio wpłynęła na życie dzieci i rodziców” - czytamy w piśmie skierowanym do prezydent Łodzi.
Rodzice podkreślają, iż dzieci zostały skierowane do placówek drugiego wyboru, które często oferują gorsze warunki niż PM 100.
„Przedszkole Miejskie nr 100 jest wyjątkowym miejscem na edukacyjnej mapie Łodzi. Dysponuje dużym ogrodem, placem zabaw, boiskiem oraz przestrzenią pozwalającą dzieciom na codzienny kontakt z naturą, ruchem i świeżym powietrzem” - napisali autorzy petycji.
Chaos i „znikające miejsca”
Rodzice podnoszą też kwestię sposobu przekazywania informacji o zmianach. Według nich decyzje dotyczące liczby oddziałów miały trafiać do dyrektorów telefonicznie, bez oficjalnych komunikatów.
- Najbardziej porusza mnie jednak sposób organizacji całej sytuacji. Rodzice słyszą o „symulacjach” liczby miejsc prowadzonych już w trakcie rekrutacji. Pojawiają się informacje o zmianach liczby miejsc po zamknięciu pierwszego etapu naboru, o decyzjach organizacyjnych przekazywanych telefonicznie dyrektorom placówek. A później rodzic dowiaduje się z systemu, iż jego dziecko zostało przypisane do zupełnie innego miejsca i ma kilka dni na zaakceptowanie wyniku
- argumentuje Aleksandra Góralczyk, której synek nie dostał się do PM 100.
- Formalnie wszystko może wyglądać poprawnie. System działa. Procedury są zachowane. Ale trudno nie zadawać sobie pytania, gdzie w tym wszystkim jest miejsce na transparentność, zaufanie i realny wybór rodzica
- podkreśla.
Do redakcji zgłaszają się też kolejni rodzice z innych placówek. Twierdzą, iż podobne sytuacje miały miejsce również w innych częściach miasta.
35 zgłoszeń i nie dostało się żadne dziecko
Jednym z przykładów ma być Przedszkole Miejskie nr 5 przy al. Kościuszki.
- Jest tam wręcz bliźniacza sytuacja. Zgłoszonych było 35 dzieci i o dziwo nie dostało się żadne. Co dziwne, przedszkole zostaje wyłączone na całe wakacje, bo miasto zdecydowało się zrobić w nim remont. Tylko po co, skoro finalnie zostają tam dwie grupy, około 50 dzieci? To paranoja i żart
- mówi pani Małgorzata, babcia jednego z dzieci.
Jak podkreśla, najbardziej żal jej pracowników i rodzin, które zostały postawione w trudnej sytuacji.
- Osobiście mnie nie dotknie to rażące zaniedbanie, bo w tym roku kończymy edukację przedszkolną, ale żal bierze na myśl o pracownikach placówki, z których aż trzy osoby zostaną bez pracy. Dzieci i ich rodzice mają teraz problem. Do „piątki” uczęszczamy już trzy lata i każdemu mogłabym polecić tę placówkę. Personel jest na najwyższym poziomie, pełen miłości i empatii dla wszystkich dziecka. Fantastyczna kooperacja z rodzicami. Nasze „ciocie” są zawsze gotowe do pomocy i wspierają rodziców swoim wieloletnim doświadczeniem
- dodaje.
https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/to-skandal-nie-rekrutacja-mowia-rodzice-trzylatkow-w-lodzi-rodzice-trzylatkow-skladaja-skargi-do-kuratorium/yruk8ILkVyDjmPGB0rTHMniej miejsc niż rok temu
Jeśli spojrzymy na statystyki, w Łodzi w ostatnich latach wyraźnie widać zmiany w liczbie miejsc przygotowywanych dla najmłodszych w przedszkolach publicznych.
W roku szkolnym 2024/2025 miasto przygotowało około 4,5 tys. nowych miejsc. Rok później było ich już 5313. Tymczasem w aktualnej rekrutacji liczba miejsc spadła do 3837. To o około 1476 mniej niż rok wcześniej.
Rodzice alarmują, iż w części przedszkoli przygotowano jedynie po kilka miejsc dla trzylatków, a w niektórych nowych oddziałów nie będzie wcale.
- Moje dziecko nie dostało się do żadnej placówki, a UMŁ ma mi podać, gdzie jest wolne miejsce. A to, iż na drugim końcu miasta, nikogo nie interesuje!
- mówi jedna z mam.
Miasto: „Nie doszło do złamania procedur”
Urząd Miasta Łodzi odpiera zarzuty rodziców i przekonuje, iż rekrutacja przebiega zgodnie z przepisami.
- Nie doszło do złamania procedur. Proces rekrutacji nie pozostało zamknięty. To nie są czasy, kiedy ktoś manualnie może sterować systemem
- mówiła wiceprezydent Łodzi Małgorzata Moskwa-Wodnicka podczas sobotniego spotkania z mieszkańcami Bałut.
Elżbieta Płaszczyk z Wydziału Edukacji tłumaczyła z kolei, iż tylko 16 dzieci wybrało PM nr 100 jako placówkę pierwszego wyboru, a to - według miasta - za mało, by utworzyć nowy oddział. Dodała też, iż przepisy nie pozwalają na cofnięcie pierwszego etapu rekrutacji.
Do sprawy odniosła się również prezydent Łodzi Hanna Zdanowska.
- Chciałabym, aby każde dziecko trafiło do placówki, którą sobie upodobali rodzice. Nie możemy jednak zwiększać wolumenu jednej placówki kosztem innego przedszkola. Dzieci ubywa. Chciałabym, żeby przybywało. Pozytywny jest trend, iż młodzi zostają w mieście. Zanim jednak dzietność się odbuduje, to potrzeba co najmniej jednego pokolenia. Nie chciałabym być tą osobą, która będzie likwidowała placówki
- stwierdziła prezydent Łodzi.
https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/spotkanie-z-hanna-zdanowska-na-balutach-pojawili-sie-zdenerwowani-rodzice-zdjecia/ES10QqQUdqHlvptUvTaN
1 godzina temu










![Biała Podlaska. Upamiętnili 34. Pułk Piechoty [GALERIA ZDJĘĆ]](https://static2.slowopodlasia.pl/data/articles/xga-4x3-biala-podlaska-upamietnili-34-pulk-piechoty-1778490072.jpg)
![Z Żagania ruszył etap Rajdu Motocyklowego Weteranów [ZDJĘCIA]](https://zachod.pl/wp-content/uploads/2026/05/6b7ad86636a646d7036c6dc3d59af5cb_xl.jpg)
![Politycy i historycy w pałacu w Szczawinie. Wśród gości Grzegorz Braun [ZDJĘCIA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/1000111999.jpg)