Burza spustoszyła region: Wsie bez wody, zerwany dachy i zniszczone uprawy [ZDJĘCIA, WIDEO]

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
Jak poinformował oficer prasowy komendanta miejskiego PSP w Białej Podlaskiej, mł. kpt. Marek Waszczuk, od środy od godziny 16:00 do czwartkowego poranka do stanowiska kierowania wpłynęło niespełna 60 zgłoszeń dotyczących groźnych zdarzeń. Większość z nich to bezpośredni skutek uderzenia niszczycielskiego wiatru oraz nawalnego deszczu. Strażacy interweniowali głównie przy usuwaniu połamanych konarów i powalonych drzew, które tarasowały drogi, blokowały przejazd i zagrażały napowietrznym liniom energetycznym. Odnotowano również dwa pożary wywołane niebezpiecznym iskrzeniem uszkodzonych kabli zasilających – w ich wyniku spłonęły okoliczne trawy oraz jeden budynek gospodarczy.Galeria zdjęć z wczorajszej nawałnicy:Walka z żywiołemUlewne deszcze w ułamku sekundy sparaliżowały miejskie arterie. Najtrudniejsza sytuacja panowała na ulicy Sidorskiej w Białej Podlaskiej, która na wiele godzin zamieniła się w rwący potok, a głębokie rozlewiska całkowicie odcięły możliwość przejazdu dla samochodów osobowych. O skali naporu wody świadczą też wydarzenia z alei Jana Pawła II. Dokładnie na skrzyżowaniu z ulicą Parkową i ulicą kard. Stefana Wyszyńskiego ciśnienie w przepełnionej sieci kanalizacyjnej z impetem wybiło i porwało żeliwny właz od studzienki, tworząc głęboką pułapkę w zalanej jezdni. Huraganowe porywy wiatru zrywały też poszycia z budynków, a łamane jak zapałki drzewa z wielką siłą uderzały w dachy oraz zaparkowane pod nimi auta..Czytaj też: Gwałtowna nawałnica nad Białą Podlaską i powiatem [WIDEO, ZDJĘCIA]O potężnej sile wyładowań świadczą dramatyczne wydarzenia z podbialskich miejscowości. W Rakowiskach, w bliskim sąsiedztwie pizzerii, tuż przy ulicy Terebelskiej, uderzenie pioruna doprowadziło do natychmiastowego wybuchu pożaru budynku gospodarczego. Gęste, czarne kłęby dymu widoczne były z odległości wielu kilometrów, a akcja gaśnicza wymusiła całkowite zablokowanie ruchu na wspomnianej ulicy Terebelskiej.Czytaj też:Strażacy musieli interweniować po uruchomieniu się alarmu z monitoringu w tartaku w miejscowości Lisy (gmina Biała Podlaska). Tam również uderzył piorun. W okolicach Białej Podlaskiej doszło także do dwóch pożarów wywołanych iskrzeniem uszkodzonych napowietrznych kabli zasilających – w ogniu stanęły trawy oraz inny budynek gospodarczy. Z kolei w Międzyrzecu Podlaskim przy ulicy Targowej silny wiatr zerwał poszycie dachowe hali. Arkusze blachy zawisły na przewodach energetycznych, stwarzając duże zagrożenie i wymagając pilnej interwencji ratowników.Dziesięć wsi bez wodyCzwartkowy poranek przyniósł złe wiadomości dla mieszkańców regionu. Uszkodzenia sieci energetycznej doprowadziły do poważnej awarii technicznej na ujęciu wody. Z powodu zniszczenia układu sterowania oraz awarii regulatora napięcia w agregacie prądotwórczym, całkowicie wstrzymano dostawy wody do dziesięciu miejscowości.Z suchymi kranami obudzili się mieszkańcy Grabanowa, Julkowa, Wilczyna, Kaliłowa, Holi, Woskrzenic, Roskoszy, Hruda, Husinki, Terebeli oraz większości osiedli w Ciciborze Dużym (z wyłączeniem osiedla Relax). Służby techniczne przyznają, iż skala uszkodzeń jest bardzo rozległa. Dopóki zakłady energetyczne nie przywrócą stabilnego zasilania elektrycznego, prawidłowa praca wodociągu nie zostanie wznowiona. Podobne problemy z brakiem prądu zgłaszają mieszkańcy innych części regionu, m.in. z miejscowości Kożanówka w gminie Rossosz.Uszkodzony budynek we wsi Główne w powiecie radzyńskim; źródło: OSP KSRD PŁUDYZerwany dach remizy i zniszczone letniskoRównie dramatyczny przebieg miały wydarzenia w powiecie łosickim. Huraganowy wiatr pustoszył lasy i miejscowości wzdłuż kluczowych szlaków komunikacyjnych. Poważne straty odnotowano na trasach w rejonie miejscowości Hruszniew, Górki i Chłopków, gdzie powalone drzewa i konary spadały bezpośrednio na samochody i całkowicie tarasowały przejazdy.W samym Hruszniewie wiatr zerwał dach z budynku tamtejszej remizy Ochotniczej Straży Pożarnej. Krajobraz po przejściu żywiołu odnotowano także w miejscowości Mierzwnica-Kolonia oraz w popularnym letnisku Fronołów, gdzie burza, wichura i ulewa dokonały widocznych zniszczeń w niektórych rejonach wypoczynkowych. Władze gminy Stara Kornica potwierdzają, iż nawałnica zerwała dachy z kilku budynków oraz uszkodziła linie energetyczne. Na miejscu cały czas pracują zmotywowane ekipy druhów OSP.W gminie Stara Kornica nawałnica zerwała dachy z kilku budynków oraz uszkodziła linie energetyczne; źródło: Urząd Gminy w Starej KornicyGigantyczne straty w rolnictwieWichura nie oszczędziła także pasa między Parczewem a Radzyniem Podlaskim, gdzie porwane przez wiatr blachy z dachów leżą porozrzucane bezpośrednio na drogach. W powiecie radzyńskim strażacy odnotowali już ponad 52 interwencje – najtrudniejsza sytuacja panuje na terenie gminy Wohyń (24 zgłoszenia) oraz gminy Komarówka Podlaska (16 zgłoszeń). Wiatr uszkodził tam 13 budynków, w tym 6 mieszkalnych i 7 gospodarczych.Źródło: Burze - komunikaty i ostrzeżenia; FacebookPrawdziwy dramat przeżywają lokalni rolnicy, dla których środowe burze oznaczają finansową ruinę. W miejscowości Przegaliny Duże (powiat radzyński) przeszło aż 5 fal burzowych, z których każda przynosiła intensywne gradobicie. Spadło tam 110 mm wody na metr kwadratowy, co doprowadziło do całkowitego obicia i zniszczenia upraw rzepaku tuż przed planowanymi zbiorami. W innej części powiatu radzyńskiego potężny grad wymieszał z ziemią plantację pomidorów gruntowych o powierzchni 6,5 hektara. Z kolei w Pereszczówce (powiat bialski) lodowe kule miały średnicę aż 3–4 centymetrów.W powiecie radzyńskim grad wymieszał z ziemią plantację pomidorów gruntowych o powierzchni 6,5 hektara; źródło: e-warzywnictwo.plNa szczęście, mimo setek niebezpiecznych sytuacji, zerwanych dachów i zgniecionych przez drzewa samochodów, wojewódzkie i powiatowe stanowiska kierowania straży pożarnej nie otrzymały do tej pory żadnych informacji o osobach poszkodowanych. Usuwanie skutków kataklizmu, udrażnianie dróg i naprawa sieci energetycznych potrwają jeszcze wiele godzin.Śląsk i Lubelskie na czeleGwałtowne nawałnice przetoczyły się przez całą Polskę, generując ogromną liczbę zgłoszeń i stawiając w stan pełnej gotowości służby ratunkowe we wszystkich województwach. Krajowy bilans zaprezentowany przez Państwową Straż Pożarną zamknął się w liczbie aż 2 335 interwencji wywołanych przez intensywne ulewy i huraganowe porywy wiatru.Najtrudniejsza sytuacja panowała na terenie województwa śląskiego, gdzie strażacy musieli interweniować aż 749 razy. Kolejnym najbardziej poszkodowanym regionem było województwo lubelskie z liczbą 344 zgłoszeń zarejestrowanych do wieczora. Setki akcji prowadzono również w województwie kujawsko-pomorskim (222), świętokrzyskim (215) oraz mazowieckim (173). Front burzowy nie oszczędził także Wielkopolski (111 interwencji) oraz Podlasia (104).CZYTAJ TEŻ:
Idź do oryginalnego materiału