Muzeum Sztuki Nowoczesnej ponownie zatrudnia część pracowników przez agencję pracy tymczasowej. Kilka miesięcy temu, po skargach dotyczących warunków pracy (jak podawał portal Raport Warszawski, dotyczyły one poza niejasnymi kryteriami zatrudnienia m.in. chaosu organizacyjnego i zwolnień bez ostrzeżenia) warszawski MSN oświadczył, iż kończy współpracę z zewnętrzną firmą. Parę dni temu stowarzyszenie Miasto Jest Nasze poinformowało, iż zaledwie po dwóch miesiącach od publikacji wspomnianego oświadczenia muzeum ogłosiło przetarg dotyczący świadczenia pracy tymczasowej przez m.in. bileterów, szatniarzy i pracowników obsługi publiczności.
Zdaniem radnej Warszawy Melanii Łuczak MSN nie nauczył się na przeszłych błędach. – Taka organizacja pracy nie pozwalała pracownikom planować swojego czasu. Musieli się dostosowywać bardzo nagle, nie było jasności – z dnia na dzień byli wzywani na dyżur. W związku z tym mamy duże wątpliwości. Dlaczego MSN kolejny raz podejmuje takie działania i zatrudnia firmę zewnętrzną? – zastanawia się radna.
MSN zabiera głos. "Czuwamy nad warunkami pracy"
O powody powrotu do wspomnianego modelu zatrudniania na niektórych stanowiskach Polskie Radio RDC zapytało Muzeum Sztuki Nowoczesnej. Rzeczniczka MSN Józefina Bartyzel odpowiada, iż obecny model różni się od wcześniejszego. Teraz placówka może bezpośrednio organizować pracę zespołu. – Możemy bezpośrednio koordynować pracę zespołu, możemy czuwać nad warunkami pracy. To w przypadku wcześniejszego modelu pracy nie było możliwe. Dla nas jest to znacząca i ważna zmiana w relacji i w obszarze świadczenia pracy – wyjaśnia rzeczniczka.
Muzeum przekonuje również, iż nie rezygnuje z bezpośredniego zatrudniania pracowników na podstawie stosunku pracy. Od początku roku utworzono 13 etatów, a przez agencję zatrudniono kolejnych 30 osób. – To jest rozwiązanie, które odpowiada specyfice działalności muzeum. Liczba zwiedzających i skala wydarzeń zmieniają się w zależności od sezonu. Rozwiązanie, które przyjęliśmy, pozwala nam na elastyczność w dostosowywaniu liczby osób obsługujących publiczność, jednocześnie zapewniając im zatrudnienie na podstawie umowy o pracę – tłumaczy.
Nowy przetarg, dotyczący między innymi kasjerów, bileterów i szatniarzy, realizowany został w trybie przyspieszonym. Jak tłumaczy Józefina Bartyzel, miało to zapewnić ciągłość zatrudnienia pracowników.

1 godzina temu










