Być świętym to przynosić plony. Uroczystość odpustowa i dożynki parafialne w parafii w Lubieniu.

2 dni temu
W niedzielę, 16 sierpnia, parafia pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Lubieniu obchodziła swoją uroczystość odpustową. Mimo, iż parafia od lat nosi inny tytuł to jednak pamięć o pierwotnym patronie jest w niej bardzo żywa, a uroczystości odpustowe połączone od kilku lat z dożynkami parafialnymi są wydarzeniem dla całej wspólnoty parafialnej. Uroczystej Mszy św. przewodniczył ks. Mariusz Bakalarz.

Podczas homilii ks. Mariusz Bakalarz przybliżył nam postać św. Rocha:
– Wspominamy tego, którego naznaczono nam kiedyś na początku jako szczególnego patrona i orędownika. Skąd się to wzięło, jaka była historia pewnie już dziś trudno byłoby ustalić. Ale wybrano dla tej parafii patrona św. Rocha. Tego, którego kojarzymy przede wszystkim jako patrona od zaraz i od nieszczęść.

Proboszcz parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Lubieniu, ks. Grzegorz Paszka, przedstawił historię parafii oraz opowiedział o jej pierwszym patronie, św. Rochu:
– To jest takie szczególne przeżycie, tym bardziej, iż od kilku lat już ten odpust ku czci Świętego Rocha łączymy razem z dożynkami parafialnymi i to jest takie szczególne przeżycie, tym bardziej, iż parafia ta, która tutaj powstała, była pod wyzwaniem właśnie św. Rocha.

Uroczystość odpustowa połączona z dożynkami parafialnymi była ważnym wydarzeniem dla całej wspólnoty w Lubieniu. Choć parafia jest niewielka, jej życie wspólnotowe jest bardzo aktywne. Jak podkreśla jedna z parafianek, pani Elżbieta, dużą rolę odgrywa w tym zaangażowanie ks. proboszcza Grzegorza Paszki:
– Na pewno swoją postawą musi zachęcać ludzi do pomocy i współpracy.

Ks. proboszcz Grzegorz Paszka wspomniał także o codziennym funkcjonowaniu parafii i zaangażowaniu jej parafian:
– To, iż gdzieś tam na końcu człowiek jest, to nie znaczy wcale, iż nic się nie musi w parafii działać.

Kapłan pochwalił swoich parafian za ich zaangażowanie, gotowość do niesienia pomocy oraz aktywny udział w organizacji uroczystości i różnych wydarzeń parafialnych:
– Zawsze chwalę moją parafię, bo uważam, iż to jest taka żywa cząstka, która daje mi siłę, nadzieję.

Parafia w Lubieniu to nie tylko miejsce modlitwy, ale także wspólnota ludzi, którzy potrafią się jednoczyć i wspólnie działać. Żywa pamięć o św. Rochu, zaangażowanie parafian oraz troska ks. proboszcza Grzegorza Paszki o życie parafii sprawiają, iż lokalna wspólnota z nadzieją patrzy w przyszłość.

Źródło fot.: Lena Chamerska

Idź do oryginalnego materiału