Fatalny stan torowisk tramwajowych w Bydgoszczy to niestety codzienność. Tory wyginają się, a choćby płoną. W złym stanie są zarówno trasy, które dawno nie widziały remontu, jak i 10-letnia linia do Fordonu. Co na to ZDMiKP?
Jagiellońska, Fordońska przy Gajowej, torowisko przy Lewińskiego, przystanki przy Rondzie Jagiellonów czy Rondo Fordońskie – to tylko kilka miejsc, w których szyny oraz nawierzchnia wokół nich wołają o naprawę. Sytuacji nie poprawiają liczne awarie (m.in. niedawne kilkudniowe wyłączenie z ruchu linii na Wojska Polskiego).
W weekend do bydgoskich redakcji wpłynął mail, którego autor alarmuje o fatalnym, zagrażającym wręcz życiu stanie torowisk na Rondzie Fordońskim. To miejsce, przez które codziennie przejeżdża sześć linii regularnych – a przez ostatnie dni kursowały nim praktycznie wszystkie.
Bydgoska ruletka na torach
– Rozpadające się szyny, prowizoryczne spoiny spawalnicze, które pękają pod ciężarem taboru, oraz głębokie wyrwy w nawierzchni przy rozjazdach – tak wygląda codzienność pasażerów bydgoskiej komunikacji tramwajowej na rondzie Fordońskim. Mimo wielokrotnych sygnałów kierowanych do ZDMiKP oraz prezydenta miasta, realnych działań naprawczych brak. Czekamy na tragedię? – czytamy w mailu, do którego dołączono zdjęcia obrazujące sytuację na jednym z najważniejszych bydgoskich skrzyżowań.
Jak podkreśla autor, infrastruktura tramwajowa w kluczowych punktach miasta znajduje się w stanie „śmierci technicznej”. – Widoczne na fotografiach ubytki w stalowych szynach oraz wykruszone „łaty” w torowisku to bezpośrednia recepta na wykolejenie tramwaju. To nie jest już kwestia estetyki czy komfortu jazdy. To kwestia tego, czy pasażer bezpiecznie dotrze do pracy i domu. Każdy przejazd tramwaju przez te rozjazdy to ryzyko pęknięcia szyny i wypadku, który w gęstym ruchu miejskim może mieć tragiczne skutki – dodaje. Wykolejenie na Rondzie Fordońskim może doprowadzić bowiem do paraliżu nie tylko sieci tramwajowej, ale też ruchu pojazdów na linii wschód – zachód bądź północ – południe.
W mailu dodano również, iż jeżeli miasto nie przedstawi natychmiastowego harmonogramu ratunkowych prac remontowych, „sprawa zostanie skierowana do Urzędu Transportu Kolejowego (UTK) z wnioskiem o całkowite wyłączenie zniszczonych odcinków z ruchu ze względu na realne zagrożenie katastrofą w ruchu lądowym”.
ZDMiKP obiecuje remonty
Jak do zarzutów i faktycznego stanu torowisk odnosi się ZDMiKP? Zarządca ma dobrą wiedzę na temat aktualnego stanu bydgoskiej sieci – rok temu, po wykolejeniu tramwaju przy dworcu autobusowym, pytaliśmy drogowców o plany na remont zniszczonej infrastruktury w ciągu Jagiellońskiej. Całościowy remont ma zostać wykonany w ramach zadania, obejmującego kompleksową przebudowę zarówno torów, jak i jezdni. W tegorocznym budżecie tę inwestycję zapisano w dziale „projekty i koncepcje” wraz z kilkoma innymi, co nie oznacza, iż prace nad dokumentacją kluczowej dla bydgoskiej sieci tramwajowej przebudowy zaczną się w 2026 roku.
W odpowiedzi na nasze pytania drogowcy przygotowali odpowiedź, którą wykorzystali również do komunikatu umieszczonego na stronie ZDMiKP i miejskiej witrynie bydgoszcz.pl.
– W ostatnich latach zmodernizowaliśmy i wyremontowaliśmy łącznie 51 kilometrów tras. Cała bydgoska sieć to 95 km toru pojedynczego. Przygotowywany plan tegorocznych remontów, na który pozyskano już środki budżetowe, jest tak opracowywany, aby prace były jak najmniej uciążliwe dla mieszkańców i pasażerów transportu publicznego. O dokładnym harmonogramie prac będziemy informować w osobnych komunikatach – podkreśla Katarzyna Muszyńska, rzeczniczka ZDMiKP.
Do modernizacji przeznaczono:
- ok. 100-metrowy odcinek torów przy skrzyżowaniu ulic Kamiennej i Gdańskiej (prace ułatwi wyłączenie ruchu tramwajowego na Gdańskiej od Chodkiewicza do Leśnego Parku Kultury i Wypoczynku z powodu remontu pętli Las Gdański); w przetargu na kosztorysy remontów opiekujące się torami MZK zapisało też prace na odcinku wiadukt – pętla Las Gdański
- rozjazdy na Rondzie Fordońskim. Wymienione zostaną zwrotnice, krzyżownice oraz szyny. Aby zapewnić bezpieczeństwo do czasu kompleksowej naprawy, w tym miejscu obowiązuje ograniczenie prędkości do 10 km/h. Na bieżąco prowadzone są także doraźne prace naprawcze, a stan torowiska jest pod nadzorem służb utrzymaniowych Miejskich Zakładów Komunikacyjnych, pełniących całodobowe dyżury.
- odcinek torowiska pod Trasą Uniwersytecką; podbijane będą fragmenty torowiska pomiędzy ul. Ogińskiego a Rondem Fordońskim.
- fragmentu torowiska węgierskiego na ulicy Nakielskiej
- wymiana około 30 iglic na węzłach rozjazdowych zlokalizowanych w różnych częściach miasta.
– Przygotowujemy się również do ogłoszenia przetargu dotyczącego napawania szyn, ich szlifowania, a także wymiany słupów trakcyjnych. W tegorocznym budżecie na prace związane z utrzymaniem sieci torowej zarezerwowano prawie dziewięć milionów złotych – oznajmiła Muszyńska.
Dopytujemy jednak o odcinki, na których tramwaj znacząco zwalnia oraz te, na których stan zwracali uwagę motorniczowie: Kiedy zostanie przeprowadzona naprawa torowiska na ulicy Fordońskiej między Polanki a Gajową? Czy przewidywany jest także remont torowiska na Gdańskiej między Kamienną a Stadionem Zawisza?
– Na terenie miasta znajdują się miejsca, gdzie stan techniczny torowiska jest w gorszym stanie niż na odcinku ul. Fordońskiej pomiędzy ul. Gajową a ul. Polanki, czy na ul. Gdańskiej pomiędzy ul. Kamienną a Zawiszą
– przekazuje rzeczniczka zarządu dróg. W pierwszej kolejności roboty odbędą się zatem na wskazanych wyżej odcinkach. Komunikat nie wspomina też o odcinku na Jagiellońskiej między Rondem Jagiellonów a Gdańskiej, gdzie pojawia się „szynowąż”, a ostatnio doszło do pożaru torowiska.
Obecnie trwa również modernizacja torowisk na ulicy Toruńskiej (koszt 131 mln zł), a na etapie projektowania jest modernizacja Ronda Jagiellonów, na którym stan torowisk również jest fatalny (przetarg na prace budowlane ma zostać ogłoszony w III/IV kwartale tego roku). – W tym roku rozpoczną się także prace związane z budową torowiska na Szwederowo. Te duże zadanie inwestycyjne są możliwe do realizacji przy wykorzystaniu funduszy europejskich. Nie ma możliwości wykorzystywania tych środków na bieżące remonty – tłumaczą drogowcy.
Utrzymanie infrastruktury torowej ułatwi niedługo zakup podbijarki torowej. Trwa powtórzony przetarg na maszynę równającą torowiska. Urządzenie zamawiają Miejskie Zakłady Komunikacyjne w Bydgoszczy, które serwisują też sieć. Sprzęt powinien zająć się zniszczonym torowiskiem na zaledwie dziesięcioletniej trasie do Fordonu, za którą w tej chwili odpowiada MZK.
– Jednym z priorytetów ZDMIKP jest jak najszybsze zlecenie projektu i odbudowy torowiska na Babiej Wsi, które jest alternatywą umożliwiającą prowadzenie prac remontowych i inwestycyjnych w ciągu ulicy Jagiellońskiej. Czekamy aż nowy właściciel terenu zgodnie z decyzją Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego zabezpieczy wykop. Jest to niezbędny warunek do rozpoczęcia prac projektowych przy odbudowie torowiska. Narzucony przez PINB termin na zabezpieczenie wykopu to styczeń 2027 roku – obiecują drogowcy. To oznacza, iż zanim tramwaje wrócą na zamknięty od lat odcinek, minie co najmniej kilkanaście miesięcy.

1 dzień temu















