Byłem pod alkoholowym eldorado taksówkarzy. "Takie kursy były zawsze, prohibicja zmienia tylko ich mapę"
Zdjęcie: Taksówki zajeżdżające pod sklep Alkohole Blue w Łodzi nocą z niedzieli na poniedziałek
— Taksówkarze dowożą alkohol także rodzicowi, który nie może wyjść z mieszkania, bo ma w nim małe dziecko, albo pracującym zdalnie — opowiada Onetowi o nocnych kursach po procenty właściciel sklepów z alkoholem, a w przeszłości taksówkarz. — Lepiej, iż ludzie podjeżdżają taxi, niż sami mieliby prowadzić pod wpływem — twierdzi szefowa monopolowego, pod którym "taryfa" zatrzymuje się nocą co kilkanaście minut.

2 godzin temu











