Kapitan ŁKS-u na ławce rezerwowych
Wyjściowy skład ŁKS-u na starcie z Arką Gdynia był już zdecydownie inny, niż to, co zaproponował Grzegorz Szoka w Tychach. Na ławce rezerwowych usiadł Sebastian Rudol, który w Pucharze Polski w środku tygodnia rozegrał rozegrał pełne 90 minut. Zastąpił go debiutujący w wyjściowym składzie na poziomie Betclic 1 Ligi w ŁKS-ie Bartosz Farbiszewski.
Wciąż w składzie meczowym brakowało Andreu Arasy, który naderwał mięsień prosty uda. Hiszpan wznowił treningi, ale na razie jedynie indywidualne.
https://lodzkisport.pl/pilka-nozna/gral-w-ruchu-chorzow-przeciwko-lks-owi-teraz-stanie-po-drugiej-stronie/hwwkexEke0bC0lqM9zUGŁKS bez celnego strzału, ale z najgroźniejszą sytuacją
Pierwsza połowa meczu w Gdyni upłynęła pod znakiem walki w środku pola. Częściej przy piłce utrzymywali się gospodarze, ale to nie oznacza, iż Damian Węglarz miał dużo pracy. Były golkiper Arki Gdynia dwa razy musiał radzić sobie z celnymi uderzeniami Arki, ale nie były one groźne.
ŁKS z kolei nie oddał w pierwszych 45 minutach ani jednego celnego uderzenia, ale to właśnie podopieczni Grzegorza Szoki stworzyli najgroźniejszą sytuację. Tuż przed przerwą do strzału głową doszedł Karol Podliński. Piłka po jego strzale trafiła jednak w słupek. Wcześniej, bo już w 7. minucie napastnikowi ŁKS-u zabrakło nieco szybkości przy złym zagraniu zawodnika Arki. Gdyby na jego miejcu był np. Andreu Arasa można zaryzykować stwierdzenie, iż popędziłby sam na sam z bramkarzem Gdynian.
Piorunujący początek drugiej połowy
Po zmianie stron na gola nie musieliśmy długo czekać. Gojny wycofał piłkę na skraj pola karnego, a tam zbyt dużo miejsca miał Waluś, który pokonał Damiana Węglarza. ŁKS chciał odpowidzieć natychmiast i już dwie minuty później piłka trafiła w polu karnym Arki do Karola Podlińskiego. Napastnik dobrze się zastawił i odwracajac się uderzył na bramkę, ale w ostatniej chwili został zablokowany.
W pierwszych minutach drugiej połowy działo się bardzo dużo i w 56. minucie Gutkovskis wyszedł sam na sam z Damianem Węglarzem po świetnym podaniu byłego gracza Widzewa - Serafina Szoty. Bramkarz ŁKS-u wygrał jednak ten pojedynek, utrzymując swoją drużynę w grze. Pomógł mu w tym Krzysztof Fałowski, który wybijał sprzed linii bramkowej dobitkę.
W otatnich kilkunastu minutach ŁKS często przebywał z piłką w okoliach pola karnego Arki Gdynia i stwarzał zagrożenie, choć klarowanych okazji brakowało. W 83. minucie sprytnie zachował się Karol Podliński, który wstawił nogę przed Serafina Szotę i pozwolił kopnąć się obrońcy Arki. Arbiter wskazał na 11. metr. Do rzutu karnego podszedł Artur Craciun i huknął w sam środek bramki, dając ŁKS-owi remis.
Już w kolejnej sytuacji pięknie na boisku zameldować mógł się Alan Siwek. 19-latek odebrał podanie w polu karnym, przyjął i uderzył, ale obok słupka.
Arka Gdynia 1:1 ŁKS Łódź
1:0 - Filip Waluś 49'
1:1 - Artur Craciun 86' (k.)
Arka: Grobelny - Gruszkowski, Szota, Komenda, Gojny (Lipkowski 85') - Kun (Ambrosiewicz 66'), Lewkot, Kowalski (Krefft 66'), Waluś, Milewski - Gutkovskis (Rama 66')
ŁKS: Węglarz - Fałowski, Craciun, Farbiszewski - Sokół (Błachewicz 70'), Terecki, Wysokiński (Kaput 60'), Hinokio (Strzałek 61'), Keiblinger (Siwek 86') - Nowakowski (Szczygieł 60'), Podliński

1 godzina temu


![O przełamanie i pierwsze zwycięstwo w okresie z Mirkowem [RELACJA LIVE]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/05/mecz-Polonia-Swidnica_-_Wlokniarz-Gluszyca-2026.05.09-23.jpg)







![Błysk geniuszu Yamala. "Co to jest za bramka!" [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6a9d819514edf8_39244727.jpg)



