Carney: Amerykanie zbliżają się do stanowiska Kanady

bejsment.com 1 godzina temu

Premier Mark Carney twierdzi, iż administracja Donalda Trumpa zaczyna zbliżać się do kanadyjskiego stanowiska. Rozmowy nabierają tempa, a presja polityczna w USA może sprawić, iż Biały Dom będzie musiał pójść na ustępstwa.

Carney nie pozostawia wątpliwości, iż Ottawa nie zamierza kapitulować przed amerykańskimi żądaniami. Jak podkreślił, Kanada nie zmieniła swojego stanowiska, a wszelkie postępy w negocjacjach wynikają z tego, iż to strona amerykańska zaczyna zbliżać się do kanadyjskich oczekiwań.

„W takim zakresie, w jakim dokonano postępów, wynika to z tego, iż Stany Zjednoczone zbliżają się do naszego stanowiska” – powiedział premier.

Po załamaniu negocjacji w sierpniu Waszyngton nałożył dodatkowe cła na kanadyjskie towary, a Ottawa odpowiedziała własnymi taryfami odwetowymi. Konflikt uderzył w przedsiębiorstwa po obu stronach granicy, szczególnie w branże stalową i motoryzacyjną, silnie uzależnione od wzajemnego handlu.

Teraz pojawia się szansa na wznowienie rozmów na poważnie. Według doniesień z kręgów zbliżonych do negocjacji obie strony intensyfikują kontakty, a jednym z najważniejszych tematów jest złagodzenie amerykańskich ceł na kanadyjską stal i samochody. Stawka jest ogromna: obowiązujące taryfy obejmują między innymi 50-procentowe cła na część wyrobów stalowych oraz 25-procentowe na samochody. Donald Trump groził również podniesieniem ceł na kanadyjskie pojazdy do 50 proc. od 1 stycznia 2027 roku.

Carney zaznaczył jednak, iż Kanada nie podpisze porozumienia za wszelką ccenę. Powiedzial, iż Ottawa a jasno określone granice i nie zamierza zaakceptować warunków, które uzna za szkodliwe dla własnej gospodarki. Premier przypomniał, iż właśnie z tego powodu Kanada odrzuciła propozycję przedstawioną w sierpniu.

Jednym z najbardziej drażliwych punktów pozostaje swoboda zawierania przez Kanadę umów handlowych z innymi państwami. Wcześniejsze negocjacje załamały się między innymi z powodu amerykańskich żądań, które Ottawa uznała za próbę ograniczenia swojej niezależności gospodarczej. Sporne pozostają również zasady dotyczące przemysłu motoryzacyjnego oraz ceł na stal i aluminium.

Wszystko rozgrywa się w wyjątkowo niewygodnym dla Trumpa momencie. Do wyborów uzupełniających do Kongresu, zaplanowanych na 3 listopada, pozostaje kilka czasu, a polityczne konsekwencje wojny celnej stają się coraz bardziej widoczne. W stanach, w których rozstrzygną się losy części mandatów w Senacie, znaczenie mają miejsca pracy, ceny towarów i kondycja lokalnych przedsiębiorstw. Spór z Kanadą może więc stać się obciążeniem dla Republikanów.

Trump zapewniał niedawno, iż konflikt handlowy z Kanadą może zakończyć się „już wkrótce”. Jednocześnie przez cały czas oskarżał Kanadę o wykorzystywanie Stanów Zjednoczonych w handlu.

Idź do oryginalnego materiału