Cel jest tylko jeden. Rozmowa z Wojciechem Wójcikiem, dyrektorem sportowym Chełmianki

1 dzień temu
Marcin Petruk: Pierwsza część sezonu zaczęła się dla Chełmianki bardzo dobrze, bo od serii zwycięstw. Przed rozpoczęciem jesieni w zespole zaszło sporo zmian kadrowych, padła też deklaracja o awansie do wyższej ligi. Cała runda obfitowała w różne zwroty akcji, pozytywne i mniej pozytywne, przyniosła też na pewno sporo wniosków na drugą część sezonu oraz okres przygotowawczy. I właśnie, jakie są to wnioski?Wojciech Wójcik: Z perspektywy zakończonej już rundy jesiennej na pewno jest lekki niedosyt, ponieważ biorąc pod uwagę jakość transferów oraz poziom przygotowań, spodziewaliśmy się lepszej zdobyczy punktowej. Aczkolwiek myślę, iż pierwszą część sezonu należy podzielić na kilka etapów. Zaczęliśmy ją od zdecydowanych wygranych naszej drużyny, ale po nim nastąpiła "lekka zadyszka", co dało się zauważyć chociażby po wyjazdowej przegranej 1:5 ze Stalą Kraśnik. Nie do końca wiedzieliśmy, dlaczego tak się stało, ale ten "zimny prysznic" podziałał na nas mobilizująco i pokazał, nad czym musimy pracować, żeby takie porażki się nie powtarzały. Wnioski z porażki wyciągnęliśmy szybko, co widać było w grze w kolejnych spotkaniach. Nasz zespół dobrze wypadł przed własnymi kibicami podczas podejmowania Wiślan Skawina, mimo iż to goście zdobyli komplet punktów. Wchodzenie naszego zespołu było widać także podczas meczu w Starachowicach zakończonego finalnie remisem. Punktem zwrotnym rundy było spotkanie w Ostrowcu Świętokrzyskim, do którego pojechaliśmy naprawdę zdeterminowani i świadomi własnych umiejętności, a realizacja skrupulatnie przygotowanego planu przełożyła się na nasze zwycięstwo 3:1. Kolejne spotkania tylko potwierdzały naszą dobrą dyspozycję, choć z perspektywy czasu szkoda meczu z Wisłoką Dębica, która bardzo dobrze się broniła, co skończyło się bezbramkowym remisem. Pierwszą część sezonu zakończyli dwoma zwycięstwami w spotkaniach awansem, pokonując i Podlasie Biała Podlaska, i Sokoła Kolbuszowa Dolna, a to są ważne momenty, ponieważ budują charakter drużyny, pokazując też, iż walczymy w wymagającej lidze, w której nie ma przypadkowych zespołów. Każde spotkanie to odrębna historia, punkty można stracić z teoretycznie słabszym rywalem i nikogo nie wolno lekceważyć. Swoją dobrą dyspozycję trzeba potwierdzać nie tylko na murawie, ale również podczas treningów. Tak jak mówiłem na początku, jest lekki niedosyt związany ze zdobyczą punktową, ale zakończyliśmy rundę na trzecim miejscu i dalej liczymy się w walce o awans. Budżet naszego klubu pozwala nam na realizację celów, które finalnie skupiają się właśnie na wejściu do II ligi. Dlatego też dziękujemy za wsparcie zarówno władzom miasta z Prezydentem Jakubem Banaszkiem na czele, jak też partnerom i sponsorom. Drużyny, które walczą o awans mają zbliżone budżety do Chełmianki, a co za tym idzie, poziom sportowy też jest podobny, chociaż oczywiście o tym, kto przejdzie do wyższej klasy rozgrywkowej zadecyduje wiele czynników, ale walka będzie zacięta do samego końca. Myślimy już o drugiej części sezonu, wierzymy w swoje umiejętności, mamy też nadzieję, iż dopisze nam nieco szczęścia, którego zabrakło w kilku meczach jesienią.Marcin Petruk: Chełmianka rozpoczęła sezon 2025/2026 w bardzo odmienionym składzie, zarówno wśród zawodników, jak też w sztabie szkoleniowym. Rozpoczynacie okres przygotowawczy, przed Wami treningi i sparingi, ale również kolejne zmiany kadrowe. Co czeka biało-zielonych zanim wrócą na III-ligowe murawy?Wojciech Wójcik: Plan jest cały czas ten sam i nic się w tym zakresie nie zmienia, a Chełmianka ma wszelkie predyspozycje do tego, aby występować na szczeblu centralnym. W trakcie budowy jest ponadto nowy stadion i, zgodnie z tym co deklaruje generalny wykonawca prac, inwestycja ma być gotowa jesienią tego roku. My będziemy pracować w pełni zdeterminowani nad tym, aby w przyszłym sezonie walczyć o punkty w II lidze. Chcemy być drużyną, która narzuca swój styl innym, wyrachowaną, skrupulatnie realizująca założenia i wygrywającą każdy mecz. Wygrywającą czasami kosztem stylu, ale to też cechuje zespoły, które w poprzednich sezonach osiągały promocję do wyższej klasy rozgrywkowej, pokazując, iż mimo trudności w danych fragmencie spotkania, są w stanie zdobywać komplet punktów. Myślę, iż przez większość rundy Chełmianka pokazała, iż taką drużyną już jest, chociaż na pewno należy poprawić skuteczność, bo liczba stwarzanych sytuacji jest relatywnie wysoka, ale zarazem relatywnie niska w stosunku do wykorzystanych. Mamy nadzieję, iż pomogą w tym transfery, które już zaczęliśmy ogłaszać. Nie chcemy robić rewolucji kadrowej, więc są to wzmocnienia, a nie uzupełnienia pozycji. Do Olimpii Elbląg, ze względów typowo prywatnych, wrócił Łukasz Sarnowski, zgodziliśmy się na to, darzymy go dużym szacunkiem, to dobry zawodnik i bardzo dobry człowiek. Skróceniu uległo ponadto wypożyczenie Jakuba Braneckiego z Bruk-Betu Termalica Nieciecza, do rodzimego klubu, czyli do Radomiaka Radom, wraca natomiast Szymon Kilianek. Te transfery wychodzące nie oznaczają absolutnie, iż ci zawodnicy są słabsi, tylko po prostu poziom rywalizacji w zespole jest na tyle wysoki, iż trener Ireneusz Pietrzykowski postawił na określony piłkarzy w danym momencie. A to powoduje, iż wspomniane osoby nie mogą liczyć na taką regularność, jaką mogliby prezentować w innym zespole. Co do transferów przychodzących, to nasz skład zasilił Damian Wojdakowski, który w poprzedniej rundzie grał w barwach Unii Skierniewice i miał swój udział w jej awansie na poziom centralny. To wychowanek Jagiellonii Białystok, młodzieżowiec ograny na poziomie II ligi, więc na pewno wiele wniesie do Chełmianki. Kolejnym zawodnikiem, który dołączył do naszego składu jest Szymon Maszkowski, defensywny pomocnik, wychowanek Śląska Wrocław, grający w ostatnich latach w GKS-ie Jastrzębie, również ograny na poziomie drugoligowym. Informacje o nowych zawodnikach, którzy pomogą nam w walce o awans publikujemy na bieżąco w naszych social mediach, a pracujemy jeszcze nad kilkoma ruchami w ofensywie i defensywie. Takie działania lubią ciszę, ale zapewniam, iż są w pełni przemyślane i pracujemy nad nimi od paru miesiące. Przygotowania do rundy wiosennej rozpoczęliśmy natomiast 5 stycznia od treningu na murawie przy ul. Ceramicznej w Chełmie, mamy już także zaplanowanych kilka meczów kontrolnych. Zagramy ze Stalą Mielec, Górnikiem Łęczna, Stalą Rzeszów, Pogonią-Sokołem Lubaczów i ŁKS-em Łomża. Z kolei 28 lutego zainaugurujemy wiosnę u siebie i podejmiemy rezerwy Wisły Kraków.Marcin Petruk: Podsumowaliśmy rundę jesienną, zapowiedzieliśmy przygotowania do wiosny, ale nie wypada nie powiedzieć o tym, iż 2025 r. był bardzo istotny dla Chełmianki Chełm, ponieważ klub świętował 70-lecie istnienia. Co się działo w związku z tym jubileuszem?Wojciech Wójcik: Obchody zaczęły się już podczas uroczystej sesji Rady Miasta, gdzie 2025 r. został oficjalnie ogłoszony rokiem Chełmianki. Rozegraliśmy ponadto mecz gwiazd, w którym nasi zawodnicy wystąpili w strojach retro przeciwko drużynie KS-u Lublin, złożonej głównie z byłych reprezentantów Motoru Lublin. Punktem kulminacyjnym jubileuszu był natomiast gala 70-lecia w Chełmskim Domu Kultury, podczas której uroczyście podziękowaliśmy wszystkim tym, którzy na przestrzeni lat wspierali Chełmiankę, budowali ją i dołożyli swoją cegiełkę do tego, abyśmy mogli być w tym miejscu, w którym teraz jesteśmy. Był to rok wyjątkowy i chcemy spuentować ten jubileusz wyjątkowym awansem sportowym w postaci upragnionego awansu. Prosimy kibiców o trzymanie kciuków i gorący doping, my będziemy dokładać wszelkich starań, aby ten cel został zrealizowany. Cieszy nas fakt, iż klub jest na dobrej drodze ku ciągłemu rozwojowi, a ponadto powstają obiekty sportowe. Mamy wsparcie Prezydenta Jakuba Banaszka i wysokiej rady, a także partnerów, a bez tego nasz progres nie byłby możliwy. Budujący jest również rozwój klubowej Akademii Chełmianki i tutaj duże podziękowanie na ręce trenera Tomasza Iwana za wykonaną pracę. Przypomnę także, iż już w wakacje Akademia powiększy się dzięki fuzji z klubem Niedźwiadek, co sprawi, iż będziemy posiadać grupę szkoleniową grającą w każdym roczniku. I tutaj podziękowania dla prezes Niedźwiadka Anatola Obucha za codzienną pracę oraz wsparcie. To ważne, abyśmy rozwijali Chełmiankę w każdym możliwym aspekcie, nie tylko tym związanym z pierwszą drużyną, ale również młodzieżową i najmłodszymi wychowankami.
Idź do oryginalnego materiału