Cenny sznur wisielca

bejsment.com 1 godzina temu

Oto historia która była opowiedziana na jednej z prywatnych imprez w Mississaudze.

Opowiedział ją pan Józek od ponad 20 lat mieszkający w Kanadzie.

Oto co powiedział: „Pracowałem u pani Helenki, bardzo ładnej kobiety. Któregoś dnia pytam ją: »Pani Helenko, taka pani ładna, dlaczego pani nie ma męża?«

A ona westchnęła i mówi: “O, panie, widzi pan ten garaż? Mój mąż był malarzem pokojowym. Wrócił z roboty, wypił drinka, poszedł do garażu, zamknął drzwi… i tyle go widziałam. Poszłam sprawdzić, a on wisi na belce.”

Policja przyjechała, przesłuchiwali mnie nawet, czy ja go nie powiesiłam. Ja im mówię: “Gdzie ja, taka kobieta, takiego chłopa bym powiesiła?”

Zabrali ciało, a ja poszłam do kościoła. Jak baby się dowiedziały, iż mój stary się powiesił, to od razu zaczęły: “Helenka, sprzedaj nam kawałek tego sznura! Chcemy kupić sznur wisielca, bo to szczęście przynosi!«

Ja im mówię: »Panie kochane, jakbym miała parę kilometrów tego sznura, tobym się już dawno wzbogaciła!”

Towarzystwo na imprezie zamilkło, a ja pomyślałem sobie – nie wiedziałem, iż ludzie potrafią być aż tak przesądni.

Michał Bogusławski

Idź do oryginalnego materiału