Ceny u dentystów rosną. Krakowianie coraz częściej odkładają leczenie zębów
Wzrost cen usług stomatologicznych zbliża się do granicy dwucyfrowej. Według najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego, w lutym tego roku było drożej o 9% niż przed rokiem. Eksperci biją na alarm – to nie tylko kwestia kosztów, ale także zdrowia publicznego. Problem dotyka także mieszkańców Krakowa.
Z danych GUS wynika, iż w lutym 2025 roku ceny usług stomatologicznych wzrosły w ujęciu rocznym o 9%. W analogicznym okresie rok wcześniej było to 10,4%. Pod uwagę brane są najczęściej wykonywane usługi: m.in. ekstrakcja zęba ze znieczuleniem, założenie porcelanowej korony, usunięcie kamienia nazębnego czy plombowanie zęba bez leczenia kanałowego. Wskaźnik obejmuje zarówno placówki publiczne, jak i prywatne.
W Krakowie, gdzie prywatne gabinety dominują w krajobrazie usług stomatologicznych, pacjenci coraz częściej odczuwają presję cenową. – W ciągu ostatnich kilku miesięcy zaobserwowaliśmy znaczny wzrost kosztów materiałów i mediów. Niestety, musimy to stopniowo przerzucać na ceny usług – przyznaje lek. dent. Magdalena K., prowadząca prywatny gabinet w dzielnicy Prądnik Biały. – Pacjenci częściej dopytują o możliwość rozłożenia leczenia na raty lub decydują się tylko na najbardziej pilne zabiegi.
Taki trend potwierdza dr n. med. Piotr Przybylski z kliniki Implant Medical w Gnieźnie: – Już teraz widać, iż tempo wzrostu cen może sięgnąć dwucyfrowego poziomu jeszcze w tym półroczu. W zeszłym roku usługi stomatologiczne zdrożały średnio o 8,9%. Obecna dynamika sugeruje, iż ten wynik zostanie przekroczony.
GUS podaje również, iż przeciętne gospodarstwo domowe w Polsce przeznaczyło w 2025 roku na usługi stomatologiczne 0,85% swojego budżetu. To więcej niż w 2024 roku (0,57%). W Krakowie, gdzie średni dochód na mieszkańca jest wyższy niż krajowa średnia, statystyki mogą wyglądać nieco inaczej, ale problem dostępności do leczenia pozostaje aktualny.
– Pacjenci z Krakowa często są przekonani, iż leczenie w prywatnym gabinecie to jedyna opcja. Tymczasem dostęp do stomatologii w ramach NFZ jest ograniczony, a kolejki wciąż długie – mówi Monika Kurek z Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ. – To powoduje, iż wielu odkłada leczenie na później, do momentu silnego bólu.
Droższe materiały, wyższe koszty działalności
Jak wskazuje GUS, na ceny wpływają rosnące koszty materiałów stomatologicznych, energii oraz utylizacji odpadów medycznych. – Koszty prądu i gazu wzrosły dwucyfrowo w skali roku. Gdyby stomatolodzy w pełni rekompensowali sobie te podwyżki, ceny w gabinetach byłyby jeszcze wyższe – tłumaczy dr Przybylski.
Ewa Adach-Stankiewicz z GUS zauważa, iż usługi stomatologiczne drożeją szybciej niż inne elementy sektora zdrowia. – W lutym br. ceny usług lekarskich wzrosły o 8,3%, wyrobów farmaceutycznych – o 3,6%, a urządzeń terapeutycznych – o 1,6%. Więcej niż stomatologia podrożały jedynie usługi szpitalne – o 9,4%.
Stomatologia – luksus czy konieczność?
Zdaniem ekspertów, rosnące ceny mogą mieć poważne konsekwencje zdrowotne. – Leczenie zębów nie powinno być traktowane jako luksus. Nieleczone schorzenia jamy ustnej mogą prowadzić do poważnych chorób ogólnoustrojowych, w tym nowotworów – podkreśla dr Przybylski.
W jego ocenie problem leży również w świadomości społecznej i braku systemowych rozwiązań. – Po pierwsze, wielu Polaków przez cały czas nie rozumie, jak ważna jest profilaktyka. Po drugie, nasze społeczeństwo wciąż zarabia za mało, by leczyć się wyłącznie prywatnie. Państwo już dawno „zepchnęło” stomatologię do sektora komercyjnego – ocenia ekspert.
W Krakowie nie działa żaden miejski program dopłat do leczenia stomatologicznego dla dorosłych. Dla dzieci i młodzieży realizowane są pojedyncze inicjatywy profilaktyczne – m.in. w szkołach – ale ich skala jest ograniczona. Jak podkreślają lekarze, bez systemowego wsparcia dostęp do leczenia dla mniej zamożnych mieszkańców będzie coraz trudniejszy.