Ceny wyżej. Na niektórych stacjach zabrakło paliwa

1 tydzień temu
Zdjęcie: Ceny wyżej. Na niektórych stacjach zabrakło paliwa


Ceny paliw drastycznie poszybowały do góry. Po północy wygasł rządowy program CPN, to spowodowało iż średnio za litr benzyny czy oleju napędowego trzeba było zapłacić o około 1 zł więcej.

CZYTAJ: Taniej już było. Kierowcy mierzą się z cenami paliw

Co działo się na stacjach paliwowych w Lublinie i w regionie i jaka była reakcja kierowców?

Na jednej ze stacji w centrum Lublina dziś (01.09) rano zabrakło popularnej „95-tki’, a ceny niektórych paliw wzrosły o ponad złotówkę.

– Jako kierowca ubolewam. Jest bardzo drogo. Alternatywa zawsze jest, ale wolę samochodem, bo „wygodny” jestem. Ceny skoczyły masakrycznie do góry. Trochę boli, ale i tak każdy będzie tankował. Wczoraj miałem zatankować, ale jak podjechałem tutaj to była kolejka prawie pod Wileńską – zrezygnowałem, moja strata. Można się jakoś ograniczyć z jazdą. Kiedyś za cztery stówy to się jeździło i jeździło. A dzisiaj? – mówią kierowcy.

Także na niektórych stacjach paliw w Łęcznej zabrakło paliwa 95 i 98. Rano tankowali głównie posiadacze diesli, choć i ich było niewielu. Większość kierowców zatankowała paliwa w poniedziałek, przed podwyżką.

– Tankowaliśmy wczoraj przed północą. Tutaj było napisane „Brak paliwa”. Olej napędowy 8,69 zł. a wcześniej tankowałem po 7,31 zł za litr. Ładnie poszło. CPN powinien być przedłużony. Jestem kierowcą busa, prowadzę działalność gospodarczą, a o ile to będzie szło w tym kierunku, na pewno będzie podwyżka cen biletów. To nie pokrywa kosztów, a nikt nie chce dokładać do interesu. Na dieslu poszło w górę o 1,05 zł. Podwyżka jest naprawdę odczuwalna.

Pustki panowały również na większości stacji benzynowych w Białej Podlaskiej. Wielu kierowców do północy stało w kolejkach, aby zdążyć z zakupem tańszego paliwa: – Dziś kilka osób decyduje się na jego zakup. Będziemy z tym żyć. I tak musimy jeździć i będziemy kupować paliwo. Wszystko drożeje, paliwo też. Myślę, iż to będzie miało większy wpływ nie na tankowanie, tylko na ogólne ceny przy zakupach spożywczych – mówią bialscy kierowcy.

Co o całej sytuacji mówią pracownicy stacji paliwowych?

– Wczoraj były braki paliwowe na stacji. Dlatego było bardzo dużo niezadowolonych klientów. Każdy chciał wykorzystać jak najbardziej ten czas i zakupić tańsze paliwo, ale jego niestety już nie było. Kolejka się ustawiła dopiero wtedy, kiedy o godzinie 21.00 wjechało nam paliwo. Do samej północy ludzie tutaj stali, kolejka była bardzo duża. Po prostu logistyka nie wyrabiała z dostawami na stację paliw i dzisiaj dalej to trwa. W tym momencie paliwo jest, aczkolwiek nie wiemy, kiedy następna dostawa do nas wjedzie. Ludzie lali do pełna zbiorniki w samochodach, ale też w kanistry. Szczególnie robili to okoliczni rolnicy, bo zaraz rusza jesienna orka. Do ciągnika też trzeba wlać, a traktorem nikt tu przecież nie przyjedzie – trzeba lać w kanistry. Była panika – czuć było stan wojenny albo wojnę – opowiadają pracownicy jednej ze stacji paliw w centrum Białej Podlaskiej.

– Wpływ na wzrost ceny paliw ma niestabilna sytuacja geopolityczna na świecie, w tym konflikty zbrojne – mówi ekonomista prof. Marian Żukowski z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. – Wydaje mi się, iż w najbliższym czasie nic tu się nie zmieni na coś bardziej korzystnego dla nas jako dla obywateli. We wrześniu będziemy ponosili konsekwencje w postaci wzrostu cen związanych bezpośrednio z transportem, a więc opłat za bilety, szczególnie w komunikacji międzynarodowej, w komunikacji krajowej, w transporcie. A w październiku, w listopadzie przełoży się to niestety również na pewne wzrosty cen innych towarów, produktów i dóbr, ponieważ w cenie każdego produktu, w kosztach jego produkcji znajduje się cena ropy naftowej i innych nośników energii. Rząd z kolei nie może w nieskończoność kontynuować programu CPN, ponieważ jego miesięczny koszt to jest pół miliarda złotych. Takich pieniędzy w budżecie nie ma. Musiano by sięgnąć po ograniczenie wydatków w innych obszarach, ale to jest niemożliwe ze względów społecznych i strategicznych.

Na jednej ze stacji w centrum Białej Podlaskiej za dziewięćdziesiątkę piątkę trzeba było dziś zapłacić 7,49 zł, za olej napędowy 8,29 zł, z kolei za dziewięćdziesiątkę ósemkę 8,19 zł.

Druga odsłona rządowego programu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej” działała tylko przez ostatnie dwa tygodnie wakacji. Pozwalała ona na regulowanie maksymalnych cen paliw. Od 1 września podatek VAT na benzynę i olej napędowy zamiast 8% ponownie wynosi 23 procent.

MaT / PaSe / MaTo / opr. ToMa

Fot. Sebastian Pawlak

Idź do oryginalnego materiału