Zamknięcie zlewni ścieków przy ul. Odlewniczej na warszawskiej Białołęce wywołało poważne problemy dla tysięcy mieszkańców. Dłuższy czas oczekiwania na wywóz nieczystości i rosnące koszty usług sprawiają, iż lokalna społeczność mówi o kryzysie sanitarnym i finansowym.

Fot. Warszawa w Pigułce
Zamknięta zlewnia ścieków na Białołęce. Mieszkańcy mówią o kryzysie sanitarnym i finansowym
Mieszkańcy warszawskiej Białołęki od początku roku mierzą się z poważnymi problemami związanymi z odbiorem nieczystości. Powodem jest zamknięcie zlewni ścieków przy ulicy Odlewniczej, która została wyłączona z użytkowania na czas modernizacji. Dla tysięcy gospodarstw domowych oznacza to dłuższy czas oczekiwania na wywóz szamb oraz znaczny wzrost kosztów usług.
Zlewnia zamknięta na wiele miesięcy
Modernizacja zlewni przy ul. Odlewniczej rozpoczęła się 1 stycznia i ma potrwać do ostatniego kwartału 2026 roku. Obiekt został całkowicie wyłączony z eksploatacji. Jak informuje Miejskie Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, celem inwestycji jest poprawa wydajności i skrócenie czasu obsługi wozów asenizacyjnych w przyszłości.
Problem w tym, iż Białołęka wciąż nie jest w pełni skanalizowana. Z danych urzędu dzielnicy wynika, iż na jej terenie funkcjonuje ponad 6700 szamb oraz ponad 600 przydomowych oczyszczalni ścieków. Dla tych mieszkańców zamknięcie lokalnej zlewni okazało się szczególnie dotkliwe.
Długie kolejki i wyższe ceny
W związku z wyłączeniem zlewni firmy asenizacyjne zostały skierowane do innych punktów zrzutu, m.in. przy ulicach Jagiellońskiej i Sytej w Warszawie oraz do zlewni w Ząbkach i Legionowie. Są to lokalizacje znacznie oddalone od Białołęki.
Przedsiębiorcy informują, iż czas oczekiwania na opróżnienie wozów sięga choćby trzech godzin. To bezpośrednio wpływa na liczbę realizowanych kursów i koszty usług. Część firm zdecydowała się na podniesienie stawek, co odczuli mieszkańcy.
Jedna z firm działających w branży asenizacyjnej przyznała w mediach społecznościowych, iż przez ponad 20 lat działalności nie spotkała się z podobną sytuacją, a obecne problemy dotyczą całego rynku.
Mieszkańcy protestują
W odpowiedzi na trudną sytuację powstała petycja, którą podpisało już blisko dwa tysiące osób. Jej autorzy piszą o „logistycznym dramacie” oraz „kryzysie sanitarnym i finansowym tysięcy rodzin”. Podkreślają, iż nie zgadzają się na przerzucanie kosztów miejskich inwestycji na mieszkańców.
Zwracają też uwagę na nakładanie się kilku dużych inwestycji w dzielnicy, w tym remontu ulicy Białołęckiej połączonego z budową kanalizacji. Ich zdaniem utrudnia to dojazd do posesji i jeszcze bardziej komplikuje pracę firm wywożących nieczystości.
Postulaty wobec miasta
Mieszkańcy domagają się od władz miasta i MPWiK konkretnych działań. Wśród postulatów znalazło się m.in. utworzenie tymczasowego punktu zrzutu nieczystości bliżej Białołęki, wprowadzenie dopłat lub rekompensat dla mieszkańców dotkniętych podwyżkami oraz przedstawienie wiążącego harmonogramu budowy sieci kanalizacyjnej dla całej dzielnicy.
Apelują również o lepszą koordynację inwestycji, tak aby ograniczyć uciążliwości dla lokalnej społeczności.
Stanowisko dzielnicy i MPWiK
Urząd dzielnicy Białołęka podkreśla, iż nie ma narzędzi prawnych, by bezpośrednio wpłynąć na skutki modernizacji zlewni. Jak wyjaśnia rzeczniczka dzielnicy, działania te należą do kompetencji MPWiK. Jednocześnie dzielnica wystąpiła do wodociągowców z prośbą o rozważenie wydłużenia godzin pracy sąsiednich zlewni, co mogłoby zmniejszyć kolejki.
Władze dzielnicy przypominają również, iż osoby w trudnej sytuacji materialnej mogą ubiegać się o indywidualną pomoc w Ośrodku Pomocy Społecznej.
MPWiK zapewnia, iż modernizacja jest konieczna i w dłuższej perspektywie poprawi funkcjonowanie systemu. Jednocześnie spółka podkreśla, iż nie ma wpływu na ceny usług ustalane przez prywatne firmy asenizacyjne.
Problem szerszy niż jedna inwestycja
Obecna sytuacja ponownie zwróciła uwagę na wieloletni problem Białołęki, jakim jest brak pełnego dostępu do miejskiej kanalizacji. Mieszkańcy podkreślają, iż dynamicznie rozwijająca się dzielnica nie powinna być pozbawiona podstawowej infrastruktury sanitarnej.
Na razie nie wiadomo, czy postulaty mieszkańców zostaną spełnione. Zamknięcie zlewni przy Odlewniczej ma potrwać jeszcze wiele miesięcy, a dla tysięcy rodzin oznacza to konieczność mierzenia się z utrudnieniami i wyższymi kosztami na co dzień.

2 godzin temu












![Gmina Przyrów ma swój PSZOK! [WIDEO]](https://miejska.pl/wp-content/uploads/2026/01/PSZOK_w_Przyrowie-1024x609.png)

