Bieszczady od miesięcy żyją sprawą Maksa Tockiego. W regionie nieustannie organizowane są wydarzenia, których wspólnym celem jest zbiórka środków na niezwykle kosztowne leczenie chłopca. Zaangażowanie mieszkańców, lokalnych instytucji, sportowców i wolontariuszy pokazuje, iż pomoc ma tu wymiar trwały i systematyczny, a nie jednorazowy. Kolejnym ważnym punktem tej społecznej mobilizacji będzie Charytatywny Turniej o Puchar Starosty Leskiego w Piłce Nożnej Halowej, który odbędzie się 11 stycznia w hali sportowej przy Liceum Ogólnokształcącym w Lesku. Wydarzenie łączy sportową rywalizację z bardzo konkretnym celem pomocowym.
Turniej, który ma znaczenie
Na parkiecie hali sportowej w Lesku zobaczymy 10 drużyn, reprezentujących zarówno kluby sportowe, jak i środowiska lokalne oraz służby. W turnieju udział wezmą:
- Zalew Myczkowce
- Gabry Łukowe
- Lotniarz Bezmiechowa
- Bieszczady Jankowce
- Galicja Cisna
- Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Lesku
- KS Baligród
- Oldboys Sanovia Lesko
- Otryt Lutowiska
- Geokart Sanovia Lesko
Rywalizacja sportowa rozpocznie się o godzinie 08:30. Organizatorzy podkreślają, iż wydarzenie ma charakter otwarty. To okazja nie tylko do kibicowania swoim drużynom, ale przede wszystkim do okazania wsparcia Maksowi Tockiemu. Obecność na trybunach, zainteresowanie wydarzeniem i każda forma pomocy mają realne znaczenie w kontekście prowadzonej zbiórki.
Pomoc, która wykracza poza halę sportową
Działania na rzecz Maksa nie ograniczają się wyłącznie do wydarzeń stacjonarnych. W mediach społecznościowych funkcjonuje specjalna grupa, w ramach której regularnie prowadzone są licytacje różnorodnych przedmiotów i usług. To przestrzeń, w której osoby z całej Polski mogą włączyć się w pomoc, choćby jeżeli nie mają możliwości fizycznego udziału w wydarzeniach organizowanych w regionie. Link do grupy TUTAJ.
Cały czas trwa również zbiórka internetowa. Link TUTAJ.
https://wbieszczady.pl/powiat-leski/sportowa-rywalizacja-w-sluzbie-pomocy-charytatywny-turniej-dla-maksa-zdjecia/lCHSyp7StyPap4QvD4s2Choroba, wobec której liczy się czas
Maks Tocki choruje na dystrofię mięśniową Duchenne’a. Jest to rzadka, postępująca i śmiertelna choroba genetyczna, prowadząca do stopniowego zaniku mięśni. w tej chwili jedyną szansą na zatrzymanie jej rozwoju jest nowoczesna terapia genowa, dostępna wyłącznie w Stanach Zjednoczonych. Koszt leczenia jest ogromny i wynosi blisko 16 milionów złotych. Dzięki dotychczasowemu zaangażowaniu ludzi o wielkich sercach udało się zebrać ponad 2 miliony złotych, jednak droga do osiągnięcia pełnej kwoty wciąż pozostaje bardzo długa. Właśnie dlatego tak istotne jest, aby nie zatrzymywać energii społecznej i kontynuować działania pomocowe.

















