W miniony weekend klub zorganizował I Walentynkowy Turniej Par. Na starcie stanęło pięć dwuosobowych zespołów mieszanych gotowych do wspólnej rywalizacji i dobrej zabawy. Walentynkowe zmagania bardziej były zabawą niż sportowym współzawodnictwem, ale to drugie jest celem założycieli klubu. Dart w Polsce staje się co raz bardziej popularny. Dużą reklamę tej dyscyplinie sportu dały sukcesy Krzysztofa Ratajskiego. Międzyrzecki klub skupia dwunastu członków, którzy regularnie dwa razy w tygodniu spotykają się by rozegrać wewnętrzne turnieje. Biorą również udział w turniejach organizowanych w Siedlcach, Białej Podlaskiej i Radzyniu. Klub współpracuje z międzyrzeckim MOSiR i ma swoją siedzibę w budynku pływalni: Zarówie 87. Stings Darts posiada również fan page na facebooku. Klub posiada również sponsorów, którzy fundują nagrody w turniejach. – Dzisiejszy turniej jest pierwszym zorganizowanym pod szyldem klubu. Co prawda wcześniej w Miedzyrzecu były już dwa turnieju, ale nie organizowanych przez klubu. Nie zabrakło emocji, śmiechu i sportowej walki do ostatniej lotki. Atmosfera była naprawdę wyjątkowa — dużo pozytywnej energii, wsparcia i świetnej zabawy. Wynik tego turnieju jest raczej sprawa drugorzędną, bardziej chodziło nam o promocje i dobrą zabawę. Zapraszamy wszystkich chętnych - powiedział Bartek Chilimoniuk, współzałożyciel klubu. – Dart jest świetnym sportem nie wymagającym dużych nakładów finansowych. Wystarczą lotki i tarcza. Do naszego klubu drzwi są otwarty dla wszystkich. Bez względu na wiek, poziom czy doświadczenie. Gramy, trenujemy i rozwijamy pasję do darta w sportowej, przyjaznej atmosferze. U nas liczy się dobra energia, wspólna rywalizacja – dodał.