Warszawa chce walczyć z graffiti dzięki znaków zakazu. Tabliczki z przekreślonym sprayem mają pojawić się na zabytkowych budynkach. Miasto przygotowało 1 tys. znaków do powieszenia.
Jak tłumaczy stołeczny konserwator zabytków Michał Krasucki, być może wandale uszanują część oznaczonych zabytków.
– Specjalne znakowanie tych obiektów, czyli o ile jakiś zabytek został wyremontowany i pozostało czysty albo w miarę czysty, to wtedy taki zabytek może być oznakowany specjalną tabliczką. Część ludzi nie wie, po czym mażą, nie zdają sobie sprawy, więc o ile ograniczymy to choćby o kilkanaście procent, to to będzie dużo, bo na pewno nie zlikwidujemy wszystkich aktów wandalizmu – podkreśla.
Miasto wcześniej przygotowało program dofinansowań dla wspólnot mieszkaniowych na usuwanie graffiti z elewacji.
Jak jednak przyznał konserwator, nie cieszy się on jednak zbyt zainteresowaniem.
– Wspólnoty nie widzą sensu ubiegania się o dotację, potem przejścia przez cały ten proces pozyskania środków, podpisania umowy, kiedy na koniec dnia przychodzi wandal i maże elewację, dzień na przykład po otrzymaniu takiej dotacji czy po zrobieniu remontu.
Krótko mówiąc dla nich to jest skórka za wyprawkę – podkreśla.
Tabliczki z napisem "Uszanuj te mury" trafią do wspólnot mieszkaniowych w najbliższą sobotę podczas wydarzenia Warszawskich Konserwacji.

1 miesiąc temu







