Chcą wychować mistrzów w skoku o tyczce

1 godzina temu

W Puszczykowie działa sekcja skoku o tyczce! Trenować można na stadionie lekkoatletycznym znajdującym się przy prowadzonym przez powiat poznański Liceum Ogólnokształcącym im. Mikołaja Kopernika. – Działamy w ścisłej współpracy z MKS Juvenią, która prowadzi zajęcia na tym obiekcie – mówi Robert Sokół.

To właśnie on sprowadził do Puszczykowa profesjonalny zeskok, który oficjalnie otwarto w miniony weekend. – Skąd pomysł? Na co dzień jestem trenerem… sportów walki i właścicielem klubu Impuls Team. Mam też dwie córki, 7-letnią Nelę oraz 10-letnią Letycję, które przez jakiś czas uczyłem podstaw boksu. Pewnego razu zadałem sobie jednak pytanie, czy chciałbym, by moje dziewczyny profesjonalnie zajęły się tym sportem? choćby jeżeli miałyby zostać mistrzyniami świata? Wtedy też przypomniałem sobie, iż swego czasu, przez sześć lat trenowałem skok o tyczce. Odszukałem więc dawne kontakty i przez ostatnie cztery lata córki uczęszczały na zajęcia do Olimpii Poznań – opowiada Robert Sokół.

– Mieszkamy jednak w Puszczykowie, mamy tutaj piękny stadion, więc postanowiłem poszukać własnej drogi. Doszedłem do porozumienia z dyrekcją tutejszego Liceum Ogólnokształcącego oraz prezesem MKS Juvenii, Jarosławem Jagaciakiem, i postanowiłem działać. Podstawą był zakup zeskoku do uprawiania tej konkurencji. Warunek ze strony klubu był jeden – sprzęt musiał posiadać wszystkie wymagane atesty. Taki znalazłem na stadionie w Toruniu, i to właśnie stamtąd go sprowadziłem. Zeskok jest największy z możliwych, słupy mają po 7 metrów wysokości, więc choćby jakby do Puszczykowa przyjechał Armand Duplantis, to mógłby tutaj wystartować – śmieje się pomysłodawca całego przedsięwzięcia.

Póki co trenują na nim Nela oraz Leti. Ta pierwsza z wynikiem 1,61 jest najlepszą zawodniczką w Polsce w swojej kategorii wiekowej. Jej starsza o trzy lata siostra ma rekord życiowy 2,30 co jest drugim rezultatem w Polsce wśród 10-latek. – Nie ukrywam, iż to właśnie ich bardzo dobre wyniki skłoniły mnie do tego, aby się tak mocno zaangażować w to przedsięwzięcie. Poza tym, skok o tyczce to piękna dyscyplina sportu, jak i zresztą cała lekkoatletyka. Obie córki na ten moment są już zawodniczkami Juvenii i to dla tego klubu – mam nadzieję – będą zdobywać medale. niedługo też rozpoczynamy szkolenie kolejnych zawodniczek i zawodników, o ile znajdą się chętni i będą spełniać określone warunki. Zapytań mieliśmy już sporo – przyznaje Robert Sokół.

Jakie trzeba mieć predyspozycje, aby sprawdzić się w tej dyscyplinie sportu? – Potrzebna jest koordynacja ruchowa, odpowiednie przygotowanie gimnastyczne, no i wrodzona szybkość – uważa trener. On sam jako 19-latek skoczył 4,45. – To był mój rekord. Później zacząłem uprawiać karate i zostałem choćby mistrzem Polski – wspomina. Lekkoatletykę uprawiał również burmistrz Puszczykowa, Andrzej Balcerek, który uroczyście przeciął wstęgę przy zeskoku. – Skok o tyczce to niemal sztuka. Wierzę, iż doczekamy się tutaj medalistów – mówił. Na to samo liczy dyrektor Liceum. – Liczę, iż ta kooperacja przyniesie konkretne efekty, i iż wśród naszych uczniów znajdą się chętni do uprawiania tego sportu – podsumował Przemysław Budzyński.

Idź do oryginalnego materiału