Chcieli wejść na niedzielny koncert, ale się nie udało. Co wydarzyło się na Kadzielni?

1 godzina temu
Zdjęcie: 13.09.2026. Kielce. Amfiteatr Kadzielnia. Koncert Army Days / zdjęcie nadesłane na nr „Czerwonej linii Radia Kielce” - 600 904 600


Posiadanie biletów nie pozwoliło wszystkim zainteresowanym koncertem na kieleckiej Kadzielni organizowanym w ramach , ,Army Days” uczestniczyć w wydarzeniu. Setki osób nie weszły na teren amfiteatru. Organizatorzy tłumaczą, iż powodem była duża liczba fałszywych biletów, które spowodowały chaos przy bramkach wejściowych.

Koncert Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego na Kadzielni był finałowym punktem trwających od piątku w Kielcach ,,Army Days”. Na scenie pojawiło się wiele znanych gwiazd, m.in. Doda, Grubson i Kamil Bednarek. Wydarzenie okazało się atrakcyjne dla mieszkańców regionu, bo przed rozpoczęciem koncertu do wejścia ustawiła się długa kolejka. Mimo iż wiele z tych osób posiadało bilety wstępu, które wcześniej można było bezpłatnie odebrać w wyznaczonych miejscach, nie wszystkim udało się wejść.

Jarosław Panek, przedstawiciel współorganizatora tłumaczy, iż powodem był chaos, jaki powstał przy bramkach wejściowych około godziny 19.

– Według oceny ochrony ok. 400-450 osób nie weszło na teren Kadzielni. To nie jest tak, iż im odmówiono tego wejścia, ale stały w bardzo długiej kolejce. Ponieważ zaproszenia były bezpłatne, bardzo dużo osób zaczęło je fałszować. Nasza ochrona wykryła, iż mnóstwo osób przychodziło m.in. z zaproszeniami wydrukowanymi w drukarce, które choćby nie były w formacie zaproszeń – mówi.

Jarosław Panek wyjaśnia, iż sytuacja ta spowodowała zator i osoby same rezygnowały ze stania w bardzo długiej kolejce.

– Osoby, które miały prawdziwe, legalne zaproszenia stały w kolejce, a my wypraszaliśmy tych, którzy takich nie posiadali. Były kłótnie, niektórzy próbowali mimo odmowy wejść przez bramki górą. Problem polegał na tym, iż Ci ludzie, którzy byli na końcu, sami rezygnowali, gdy widzieli zator. Denerwowali się, widząc, iż kolejka nie postępuje, a rzeczywiście odbywało się to wtedy wolniej – mówi.

Przedstawiciel organizatora podkreśla, iż osoby, które wykazały się cierpliwością, na koncert zostały wpuszczone, choć z opóźnieniem. Zapewnia także, iż pula biletów, jaką organizatorzy przygotowali nie była przeszacowana – wynosiła ok. 4800 sztuk przy 4700 miejscach dostępnych na Kadzielni.

Organizatorzy w mediach społecznościowych wystosowali także oświadczenie, w którym wyjaśniają sytuację z niedzielnego koncertu. Komentarze pod nim są jednak krytyczne.

Idź do oryginalnego materiału