O stan ławek ustawionych wzdłuż popularnej ścieżki nad Uherką zapytał radny Rady Miasta Chełm Mariusz Kowalczuk. W interpelacji zwrócił uwagę na to, iż miejsce jest intensywnie wykorzystywane przez rowerzystów, spacerowiczów, biegaczy, seniorów i rodziny z dziećmi, a część małej architektury wyraźnie nosi już ślady wieloletniej
eksploatacji.Radny wskazywał m.in. na łuszczącą się farbę, zniszczone elementy drewniane i miejscowe uszkodzenia konstrukcji. Domagał się przeglądu wszystkich ławek, wykonania niezbędnych napraw, wymiany tych, których nie da się już skutecznie odnowić, a także wprowadzenia regularnej konserwacji do harmonogramu utrzymania terenów rekreacyjnych.– Systematyczna konserwacja jest rozwiązaniem bardziej ekonomicznym niż całkowita wymiana zniszczonych elementów w przyszłości, a jednocześnie wpływa na bezpieczeństwo i komfort mieszkańców oraz osób odwiedzających Chełm – argumentował Mariusz
Kowalczuk.MOSiR policzył: 176 drewnianych obiektówUrząd odpowiedział, iż już 27 lipca, czyli w dniu przekazania interpelacji, pracownicy Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przeprowadzili wizję lokalną i szczegółowy przegląd infrastruktury na odcinku od ul. Metalowej do ul. Ką
pieliskowej.Jak się okazało, na tym terenie znajduje się łącznie 176 drewnianych obiektów małej architektury. To 38 ławek z siedziskami i oparciami, dwie ławki bez oparcia oraz aż 136 siedzisk zamocowanych do stalowych konstrukcji stołó
w.Kontrola potwierdziła to, na co zwracał uwagę radny. Powłoka malarska na drewnianych elementach rzeczywiście się łuszczy. Co ciekawe, miasto przyznaje, iż jeszcze w ubiegłym roku ławki były doraźnie konserwowane – czyszczono je papierem ściernym, a następnie
malowano.Teraz MOSiR uznał jednak, iż powtarzanie takiego zabiegu nie ma już sensu.– Ponowne zastosowanie tej metody uznano za nieuzasadnione ekonomicznie, gdyż nie przyniesie ono trwałego efektu technologicznego – czytamy w odpowiedzi wiceprezydenta Radosława Wnuka
. Według urzędu wszystkie drewniane elementy wymagają już „renowacji kapitalnej”. Miałaby ona polegać na demontażu elementów i ich mechanicznym, maszynowym
przeszlifowaniu.Na gruntowną renowację trzeba poczekaćProblem w tym, iż MOSiR nie ma w tej chwili możliwości wykonania takich prac we własnym zakresie. Jak tłumaczy zastępca prezydenta, ma to związek z przebudową stadionu miejskiego.– Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Chełmie nie dysponuje w tej chwili parkiem maszynowym ani własną pracownią stolarską – wskazano w
odpowiedzi.Pełna renowacja ma być możliwa dopiero po zakończeniu inwestycji i oddaniu do użytkowania Lubelskiego Centrum Piłki Nożnej. W nowym obiekcie zaplanowano bowiem odpowiednio wyposażony warsztat
stolarski.Do tego czasu ławki mają być monitorowane i naprawiane na bieżą
co.Wandalizm też zrobił swojeWizja lokalna ujawniła również uszkodzenia betonowych konstrukcji oraz braki w dębowych listwach. Według miasta są one skutkiem aktów
wandalizmu.Uszkodzenia mają być usuwane w ramach bieżącego utrzymania. Urząd przyznaje przy tym, iż brakujące elementy są niekiedy tymczasowo zastępowane tańszymi listwami
sosnowymi.Dwie ławki są natomiast w tak złym stanie i – jak określił to urząd – zostały ustawione w tak „niefunkcjonalnym” miejscu, iż podjęto decyzję o ich całkowitym demontaż
u.Mimo stwierdzonych usterek prezydent uspokaja: – Obecny stan techniczny obiektów nie zagraża bezpieczeństwu ich użytkowania przez mieszkańcó
w.Do czasu rozpoczęcia gruntownej renowacji MOSiR ma utrzymywać ławki i siedziska w stanie umożliwiającym ich uż
ytkowanie.Czytaj także: