Chełm. Teatr Ziemi Chełmskiej zaprasza na prapremierę spektaklu „Korzenie”

4 dni temu
Punktem wyjścia dla scenariusza autorstwa Marcina Wąsowskiego stały się opowiadania i legendy Jana Longina Okonia, pisarza mocno związanego z Chełmem, autora m.in. o Białym Niedźwiedziu. Twórcy traktują jednak tradycyjne motywy jako pretekst do opowiedzenia uniwersalnej, współczesnej historii o ucieczce z rodzinnego miasta, konfrontacji z przeszłością i poszukiwaniu własnych korzeni.– To jest bardzo oryginalny spektakl, ponieważ scenariusz powstał na zamówienie Teatru Ziemi Chełmskiej. Jest takim można powiedzieć romansem z legendami Longina Jana Okonia. Jest na motywach, ale w bardzo luźnym i współczesnym ujęciu – tłumaczy Barbara Szarwiło.Na scenie ożyją legendy o trzech dębach, Białym Niedźwiedziu oraz tajemnicach ukrytych pod miastem. Dynamiczna akcja, autorska muzyka, choreografia i barwne postaci tworzą widowisko, które zachwyci zarówno młodszych, jak i dorosłych widzów.Główną bohaterką przedstawienia jest nastoletnia Marie, w którą wciela się debiutująca na dużej scenie Hania Rudzka. Zmuszona przez ojca do nagłego przerwania swoich pasji i wyjazdu z Kanady, trafia do Chełma. Ojciec dziewczyny, grany przez Sławoja Czarnotę, powraca w rodzinne strony po ponad dwóch dekadach nieobecności, by zmierzyć się z traumatycznymi wspomnieniami związanymi z chełmskimi podziemiami oraz pożegnać umierającego ojca.– Gram nastolatkę Marie, która jest pół-Kanadyjką, pół-Polką. To szalona, wyluzowana i radosna dziewczyna, która uwielbia przygody. To dla mnie ogromny zaszczyt, iż mogę brać udział w tak dużym przedsięwzięciu i uczyć się od tak utalentowanych ludzi. Próby bywają wyczerpujące, czasem realizowane są do późnego wieczora, ale sprawiają mi ogromną euforia – zdradza Hania Rudzka.Zawał tekstu i skomplikowana rola nie odstraszyły młodej artystki, a starsi koledzy ze sceny nie szczędzą jej pochwał.– Mówi się, iż najtrudniej pracuje się z dziećmi, ale Hania jest zaprzeczeniem tej reguły. Świetnie radzi sobie z ogromną ilością tekstu i jest doskonale przygotowana – podkreślają aktorzy.W spektaklu nie brakuje zaskakujących wątków oraz postaci reprezentujących różne zakątki świata. Na scenie obok mieszkańców Chełma pojawią się m.in. postacie Indianina, Litwinki, Irlandki, Włoszki, Chinki czy Żyda. Reżyser wplata w strukturę przedstawienia elementy chóru, któremu przewodniczy postać Krakowianki, w tej roli Barbara Szarwiło.Skomplikowana mozaika kulturowa tworzy widowisko pełne humoru, zwrotów akcji i scen zbiorowych. Warstwę muzyczną wzbogacają piosenki autorstwa Bartłomieja Kazimierczaka, w aranżacjach Mikołaja Kołodziejczyka. Za choreografię odpowiada Ewelina Drzał. Koordynatorem projektu jest wspomniana wcześniej Barbara Szarwiło.Dużym zaskoczeniem dla widzów będzie również oprawa wizualna i scenografia.– Nie zobaczymy klasycznych czterech ścian i sufitu. Postawiliśmy na formy abstrakcyjne, wizualizacje i nowoczesne technologie. Akcja przenosi się z groty niedźwiedzia do piwnicy, samolotu czy zwykłego domu. Wyobraźnia widza będzie pracować na najwyższych obrotach – zdradza Sławoj Czarnota.Twórcy podkreślają, iż mimo poruszania ważnych tematów, „Korzenie” są widowiskiem bardzo przystępnym i dynamicznym, skierowanym do widzów w każdym wieku, od dzieci po seniorów.Na scenie wystąpią: Hania Rudzka, Mirosław Majewski, Sławoj Czarnota, Zbigniew Moskal, Elżbieta Rojek, Milena Olchowska, Katarzyna Klimczak, Barbara Szarwiło, Anna Bieńkowska, Andrzej Kuczura oraz tancerki: Oliwia Wojnarowska, Tosia Sałek, Zuzia Olszewska, Martyna Niewiadomska.Bilety na pokaz premierowy 3 października oraz na kolejny spektakl 18 października są dostępne na stronie oraz w kasie Chełmskiego Domu Kultury.
Idź do oryginalnego materiału