Niemal do końca spotkania biało-zieloni prowadzili 1:0 po golu Bartłomieja Korbeckiego w 45. minucie, jednak rywale zdołali odrobić straty i wyjść na prowadzenie w ostatnim kwadransie.- Za nami trudny, ale owocny okres przygotowawczy. Trudny ze względu na warunki pogodowe, ponieważ na boisku przy Ceramicznej odbyliśmy tylko kilka treningów i rozegraliśmy mecz kontrolny z Lubaczowem - mówi trener Chełmianki Ireneusz Pietrzykowski. - W czasie największych mrozów przygotowywaliśmy się w Lublinie pod balonem. o ile natomiast chodzi o wykonaną przez nas pracę, to wszyscy jesteśmy zadowoleni, bo widać, iż drużyna idzie do przodu. W zespole zaszły pewne zmiany, odeszli zawodnicy, którzy grali mniej, a przyszli tacy, którzy powinni walczyć o pierwszy skład lub w nim grać.Pierwszy tegoroczny mecz ligowy Chełmianka zagra u siebie 28 lutego i podejmie rezerwy Wisły Kraków.