Chikara z przytupem zakończyła 2025 rok

11 godzin temu
Zdjęcie: Fot: Facebook Chikara


Gabriela Kurczyńska i Tomasz Puzon z Klubu Karate Kyokushin Chikara, podczas grudniowych zawodów na Tajwanie zdobyli tytuły mistrzów świata.

24–letnia kielczanka została również uznana najlepszą zawodniczką turnieju.

– Czuje ogromną euforia i satysfakcję, zwłaszcza, iż w finale walczyłam z zawodniczką z Tajwanu, która ważyła ponad 90 kg. Najważniejsze jest to, żeby nie stawiać sobie w głowie granic i nie myśleć, iż coś jest poza zasięgiem. Trzeba skupić się na pokazaniu siebie z jak najlepszej strony, nie zwracając uwagi na to z kim się walczy. Jednak zdarzają się sytuację, gdzie ten stres jest spory i czasem ciężko jest go przełamać – uważa mistrzyni świata.

– Cieszę się, iż w minionym roku udało mi się zrobić znaczny progres. Wyniki zwykle były satysfakcjonujące, choć zdarzały się też porażki. W tym roku skupiam się przede wszystkim na kwietniowych mistrzostwach Polski i czerwcowych mistrzostwach Europy – zakończyła Gabriela Kurczyńska.

W dobrym humorze z Tajwanu wrócił także trener Klubu Karate Kyokushin Chikara Ernest Miszczyk, który zdał egzamin na stopień 5 dan.

– Niestety w minionym roku mój stan zdrowia nie był najlepszy, ale na szczęście wszystko dobrze się skończyło. Egzamin zaczyna się od pokazu wszystkich technik kyokushin, w tym ido-geiko, które prezentowane są przed komisją. Potem podchodzimy do testu sprawnościowego, a ostatnim punktem są walki. W sumie stoczyłem ich pięćdziesiąt – podkreślił kielczanin.

Ernest Miszczyk pod kontem sportowym pozytywnie ocenił miniony 2025 rok.

– Nie pamiętam wszystkich zawodów, ale od września wystartowaliśmy w pięciu ogólnopolskich turniejach. Drużynowo nie schodziliśmy z pierwszego miejsca na podium. W końcówce roku mistrzostwa świata, zdobyte złote medale oraz zdany egzamin. Lepiej nie mogłem sobie tego wszystkiego zaplanować – przyznał szkoleniowiec.

Szczegółowe tegoroczne plany Klubu Karate Kyokushin Chikara nie są jeszcze znane, ale Ernest Miszczyk zdradził, iż jego podopieczni przygotowują się do zawodów, w których jeszcze nie brali udziału.

Autor: Oliwia Woźniak


Idź do oryginalnego materiału