Chińczycy uderzają w słynną ceramikę z Bolesławca. Nazwali swoją miejscowość Bolesławiec i zalewają rynek podróbkami

1 godzina temu
Ceramika z Bolesławca od lat jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich produktów na świecie. Charakterystyczne manualnie zdobione naczynia trafiają do klientów w Europie, Stanach Zjednoczonych i Azji. Dziś jednak branża mierzy się z poważnym kryzysem. Rosnące koszty produkcji, brak nowych pracowników i coraz śmielsza konkurencja z Chin sprawiają, iż producenci alarmują o przyszłość jednego z symboli Dolnego Śląska. Szczególnie niepokojące są doniesienia dotyczące podróbek, które – jak twierdzą przedstawiciele branży – coraz skuteczniej wprowadzają klientów w błąd.

Chińskie podróbki coraz większym problemem

Według producentów największym zagrożeniem stają się wyroby sprowadzane z Chin. Są one stylizowane na bolesławiecką ceramikę, a niekiedy do złudzenia przypominają oryginalne produkty.

Weronika Kalich, prezes Ceramiki Kalich, zwraca uwagę na praktyki, które trudno uznać za przypadkowe.

Jak mówi, Chińczycy mieli nazwać jedną ze swoich miejscowości „Bolesławiec”, aby legalnie umieszczać na produktach informację o miejscu pochodzenia. Dodatkowo dochodzi do kopiowania wzorów, a choćby logotypów polskich producentów.

– Wiemy, iż Chińczycy nazwali jedną ze swoich miejscowości „Bolesławiec”, żeby móc legalnie pisać, iż ich ceramika stamtąd pochodzi. Jednej z producentek skopiowano choćby logo. Interwencje w amb
Idź do oryginalnego materiału