Zespół prowadzony przez Krzysztofa Andrzejewskiego zajął w tej rywalizacji czwartą lokatę po przegranych meczach z Indykpol Olsztyn 0:3 (15:25, 14:25, 21:25) i 1:3 (26:24, 23:25, 15:25, 22:25) ze Ślepskiem Suwałki.- Oczywiście wyniki nie mogą być satysfakcjonujące, bo każdy lubi i gra po to, aby wygrywać, a trudniej jest pogodzić się z porażką choćby w sparingach - mówi szkoleniowiec ChKS-u Chełm. - Każdy mecz to jednak kolejna cenna lekcja, a my też jesteśmy świadomi, w jakim momencie przygotowań jesteśmy, a mogę zapewnić, iż te idą zgodnie z planem. Kilku naszych zawodników nie mogło wziąć udział w turnieju, mowa o Yacine Louati oraz Mariuszu Marcyniaku, którzy mają lekkie problemy zdrowotne. Jesteśmy jednak pewni, iż na starcie ligi będziemy dobrze przygotowani do tego, żeby walczyć o punkty.