Chleb na życie wieczne. 35 dzieci przyjęło w niedzielę Pierwszą Komunię Świętą w parafii św. Jadwigi

1 godzina temu

"Dołożymy wszelkich starań, aby dzieci wprowadzać w coraz pełniejszą jedność z Chrystusem"

Dla rodzin był to moment duchowego przełomu. Rodzice podkreślali, iż ich dzieci do tej chwili przygotowywały się niezwykle sumiennie, rozumiejąc wagę wydarzenia, w którym biorą udział.

- Jako rodzice jesteśmy dziś bardzo wzruszeni, bo nasze dzieci z głębi małych serc pragną przyjąć Jezusa obecnego w Eucharystii - deklarowali przedstawiciele rodziców.

Zwracając się do szafarza sakramentu, rodzice prosili o włączenie ich dzieci do pełnej wspólnoty Kościoła:

- Prosimy, abyś dziś w uroczystym dniu Pierwszej Komunii Świętej dał naszym dzieciom po raz pierwszy Jezusa. Moc, którą otrzymają u ołtarza, będzie wystarczającą pomocą, aby zachowały zjednoczenie z Bogiem i dawały świadectwo o wierze. My rodzice dołożymy wszelkich starań, aby dzieci wprowadzać w coraz pełniejszą jedność z Chrystusem - mówili rodzice.

DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU POD ZDJĘCIEM - KLIKNIJ, żeby PRZECZYTAĆ FOTOREPORTAŻ

https://gostynska.pl/wiadomosci/w-tej-parafii-dzieci-beda-przyjmowaly-sakrament-pierwszej-komunii-swietej-przez-dwa-dni-dzisiaj-mamy-prawdziwe-spotkanie-z-chrystusem-eucharystycznym/Yp9Wl5CmPeiiu2J2P31K

Dialog o "chlebie, który daje życie"

Podczas homilii ksiądz proboszcz Andrzej Drobiński pytał dziecie przystępujące do Pierwszej Komunii Świętej o istotę sakramentu, warunki jego przyjmowania oraz o to, co tak naprawdę dzieje się na ołtarzu. Przypomniał, iż aby w pełni korzystać z daru Bożego, potrzebne są dwa warunki:

  1. obecność na Mszy świętej,
  2. czyste serce, czyli stan łaski uświęcającej, o który dzieci zadbały podczas piątkowej spowiedzi.

Proboszcz w przystępny sposób tłumaczył tajemnicę przeistoczenia, porównując zwykły chleb z tym eucharystycznym.

- Z czego robi się chleb? Z mąki i wody. To są dwa podstawowe składniki. Ale kiedy ten chleb przestaje być zwykłym chlebem, a staje się Ciałem Pana Jezusa? - pytał ks. Drobiński, naprowadzając dzieci na moment wypowiedzenia przez kapłana słów: „To jest Ciało moje”.

Duchowny podkreślał, iż choć wygląd zewnętrznie komunikant pozostaje bez zmian, to mocą słów Chrystusa z ostatniej wieczerzy staje się on pokarmem dla duszy.

- Po co jecie chleb w domu? Żeby nie być głodnym, żeby mieć siłę do życia. Ten chleb, który nazywamy Komunią Świętą, jest nam potrzebny do życia duchowego. Pan Jezus chce to nasze życie duchowe umacniać - tłumaczył proboszcz.

Nie tylko słowa, ale i czyny

Pępowski proboszcz, cytując niedzielną Ewangelię, przypomniał zgromadzonym - zarówno dzieciom, jak i dorosłym - że miłość do Boga nie może kończyć się na deklaracjach.

- "Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać Moje przykazania". To nie wystarczy tylko słowami powiedzieć: „Kocham Pana Jezusa”, ale trzeba jeszcze żyć tak, jak On nas uczy. W naszym życiu ma się odbijać Ewangelia.

Proboszcz skierował także mocne przesłanie do rodziców i dziadków, zachęcając ich, by uroczystość dzieci stała się dla nich okazją do rachunku sumienia i odświeżenia własnej relacji z Bogiem. Zaznaczył, iż radość ze spotkania z Chrystusem Eucharystycznym powinna być potwierdzana stylem życia każdego dnia, a nie tylko „od święta i do niedzieli”.

Po uroczystej mszy i przyjęciu sakramentu Pierwszej Komunii Świętej, dzieci otrzymały pamiątkowe chlebki, symbolizujące ich dzisiejsze zjednoczenie z Panem Jezusem, który „dał z siebie pod postacią chleba”.

Idź do oryginalnego materiału