Chopin zabrzmiał przy średniowiecznych murach. Wieluńska publiczność wysłuchała koncertów fortepianowych w wyjątkowej scenerii

2 godzin temu

Fortepian, skrzypce, śpiew i średniowieczne mury Wielunia w tle. Przez dwa wieczory Podwale zamieniło się w plenerową salę koncertową, a publiczność mogła wysłuchać muzyki Chopina oraz włoskich i neapolitańskich melodii.

Początek koncertowego weekendu nie zapowiadał jednak łatwego spotkania z muzyką. Wieczorem zrobiło się wyjątkowo chłodno. Mimo niskiej temperatury pod murami pojawili się jednak słuchacze.

– Wczoraj było tak przerażająco zimno, a tylko kilka osób z małymi dziećmi wyszło – mówiła przed niedzielnym koncertem Elżbieta Kalińska, dyrektorka Wieluńskiego Domu Kultury. – Są to urocze sytuacje, kiedy ludzie dla sztuki się naprawdę poświęcają i przychodzą na rzeczy trudne, bo muzyka klasyczna nie jest łatwa. Ale przecież kto nie kocha Chopina…

Drugiego wieczoru pogoda zdecydowanie sprzyjała organizatorom i publiczności. Było ciepło aż do późnych godzin, dzięki czemu słuchacze mogli bez pośpiechu zostać pod murami i wysłuchać całego koncertu.

Tym razem przy fortepianie zasiadł Luca Faldelli, młody włoski pianista, który mimo wieku ma już na swoim koncie konkursowe sukcesy. Artysta wykonał utwory Fryderyka Chopina, w tym nokturn i Impromptu, a także wszystkie 24 preludia. Za ich wykonanie otrzymał nagrodę podczas konkursu Chopin Plus w Krakowie.

– A dziś, zanim zabrzmi muzyka włoska w drugiej części i słynne pieśni neapolitańskie, pochylimy się znowu nad klawiaturą fortepianu solowego. Dziś bohaterem wieczoru będzie włoski pianista, już utytułowany mimo młodego wieku – Luca Faldelli, który uraczy nas i nokturnem, i Impromptu, i zagra wszystkie 24 preludia Chopina – zapowiadał Bartosz Żurakowski, prowadzący oba koncerty.

Faldelli gwałtownie przekonał do siebie publiczność. Muzyka Chopina rozbrzmiewająca w bezpośrednim sąsiedztwie średniowiecznych murów stworzyła nietypowe połączenie historii i klasycznej muzyki.

Słuchacze zajmowali miejsca na leżakach i kocach. Część osób po prostu stała. Tym razem nikt nie musiał martwić się chłodem. Ciepły wieczór pozwolił publiczności zostać na Podwalu aż do późnych godzin i w pełni skupić się na muzyce.

Koncert pokazał też, iż plenerowe wydarzenia z muzyką klasyczną mogą przyciągnąć publiczność także poza tradycyjną salą koncertową. Pod wieloma względami to właśnie sceneria była jednym z dodatkowych bohaterów tego wieczoru – fortepian ustawiony przy zabytkowych murach, światło świec i zgromadzeni wokół słuchacze sprawiły, iż koncert miał charakter niecodziennego spotkania z muzyką. A po Chopinie przyszedł czas na drugą część wieczoru – muzykę włoską i słynne pieśni neapolitańskie.

I choć pierwszy koncert publiczność musiała spędzić w wyjątkowo zimnych warunkach, drugi wynagrodził te niedogodności. Tym razem było ciepło, publiczność dopisała, a Luca Faldelli swoim wykonaniem Chopina oczarował słuchaczy.

Bo czasem wystarczy fortepian, zabytkowe mury i kilkadziesiąt osób, które chcą po prostu posłuchać muzyki.

Foto: WDK/Alina Frejusz

Idź do oryginalnego materiału