Choroby tropikalne dotykają też mieszkańców Podkarpacia

7 godzin temu
Obecnie w ciągu doby możemy dotrzeć na najdalszych stron globu. Także tam gdzie choroby tropikalne stanowią nie lada problem. Możemy też przywieść je do kraju. (Fot. Pixabay)

Podkarpacki NFZ stawia na profilaktykę i zdrowie pacjentów. Chce obalać mity, wyjaśniać wątpliwości i pokazywać sprawdzone rozwiązania. Regularnie przypomina, jak ważna jest profilaktyka i wczesne wykrywanie chorób – to one często decydują o zdrowiu i długim życiu. W ramach cyklu „Dziś jest dzień…” przygląda się wybranym tematom związanym ze zdrowiem mieszkańców Podkarpacia. 30 stycznia to Światowy Dzień Zaniedbanych Chorób Tropikalnych. A te nie omijają Podkarpacia…

Które choroby można nazwać tropikalnymi? To grupa schorzeń, które występują prawie zawsze w krajach o klimacie tropikalnym. Prawie, gdyż przez zmiany klimatyczne i dzięki łatwości podróżowania, wszyscy jesteśmy na nie narażeni, a choroby mogą się szerzyć także w innych strefach klimatycznych.

Wszyscy słyszeliśmy o chorobach takich jak trąd, ebola, dżuma, cholera czy malaria. Są też inne, mniej znane jak ameboza, leiszmanioza, dur brzuszny, riketsjozy czy schistosomatoza. Wszystkie są niebezpieczne, a informacje o objawach, drogach zakażenia, szczepieniach i leczeniu można zleźć na stronie Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Czy problem dotyczy mieszkańców Podkarpacia?

To, iż nie mieszkamy w kraju tropikalnym nie oznacza, iż choroby tropikalne nas nie dotyczą. Wyjeżdżamy przecież na zagraniczne wakacje, wolny czas spędzają tam również nasi bliscy, z którymi spotkamy się po powrocie.

– Przeanalizowaliśmy kilka chorób tropikalnych w ciągu ostatnich 5 lat i okazuje się, iż dotyczą one również mieszkańców Podkarpacia – mówi Rafał Śliż, rzecznik prasowy Podkarpackiego NFZ.

Oto konkretne liczby, które dotyczą choroby lub chociażby jej podejrzenia: Cholera: 63 pacjentów. Dżuma: 1 pacjent. Dur brzuszny: 2. Gorączka krwotoczna: 8. Choroba wywołana przez wirus Ebola lub Marburg: 1. Ostre wirusowe zapalenie wątroby typu A: 122 osoby. Malaria: 19. Leiszmanioza: 6. Trypanosomatoza afrykańska: 2. Choroba Chagasa: 16.

Dlaczego choroby tropikalne są problemem?

– Choroby tropikalne zawsze stanowiły ogromne zagrożenie i pociągały nieprzebrane liczby ofiar – kiedyś bardzo niebezpieczne dla tubylców, podróżników, odkrywców, marynarzy. w tej chwili globalnie ludzie zrobili się „mobilni” i gwałtowny wzrost tej mobilności przyniósł nowe zagrożenia dla całej cywilizacji. Zagrożenia związane z podróżami, z penetrowaniem terenów endemicznego występowania chorób tropikalnych, związane z migracjami na niespotykaną dotychczas skalę z np. Afryki, Azji – mówi lek. Janusz Kaliszczak, specjalista chorób zakaźnych i epidemiologii, pediatra, konsultant wojewódzki w dziedzinie epidemiologii.

Jest wstępny raport PKBWL ws. katastrofy śmigłowca w Cierpiszu. Na pokładzie była trzecia osoba

Choroby te przez cały czas są ogromnym problemem dla państw o endemicznym ich występowaniu – są dramatem milionów mieszkańców biednych państw stref tropikalnych. Często choroby nie mające skutecznych leków czy schematów terapii, bo nie są w zainteresowaniu koncernów farmaceutycznych. A dla nas są także ryzykiem, ryzykiem związanym z możliwym wywleczeniem z ich ognisk endemicznych w świat, np. do Europy.

Na lotniskach, w samolotach, w innych miejscach publicznych, krzyżują się drogi zwykłych podróżnych i tych po tropikalnych wojażach. Zagrożeniem są osoby zakażone, też jeszcze bezobjawowe czy też tzw. nosiciele. Zagrożone są grupy pracowników ochrony zdrowia, ośrodków dla uchodźców, funkcjonariuszy służb granicznych, celników, przewoźników etc.

Trudno zdiagnozować

Trzeba pamiętać, iż im rzadsza choroba, z obcych regionów geograficznych, tym więcej może stworzyć problemów – w rozpoznaniu, diagnostyce, różnicowaniu i leczeniu. Tu ogromne znaczenie ma świadomość tego typu zagrożeń – edukacja przed wyjazdami, o miejscu i trasie podróży, profilaktyki przed i w trakcie wyjazdu – a po powrocie – niebezpieczeństw nie tylko dla podróżnika, ale także jego rodziny, współpracowników, sąsiadów itp.

Wywiad jest kluczowym kierunkiem adekwatnej diagnostyki i możliwego leczenia. Informacja dla lekarzy o niedawnym pobycie w tropiku lub o kontakcie z osobą po przyjeździe z tropików, może uratować zdrowie i życie.

– W moim gabinecie – mówi lek. Janusz Kaliszczak, prawie od 30 lat wisi w ramce na ścianie cytat z „humoru zeszytów szkolnych”: „Większość chorób roznoszą muchy i marynarze”. – Żart? Chyba nie do końca – Co chwilę mamy informacje – pt. „Nowe choroby w Azji”. – Nie, nie są to nowe, ale stare jak świat choroby. Są tylko zapomniane, zaniedbane, teraz wywleczone ze swoich endemicznych mateczników. Każdy może być teraz takim symbolicznym marynarzem. A muchy, czy inne komary są wszędzie. Opisano np. wiele przypadków malarii „lotniskowej”, malarii u osób nie będących w krajach malarycznych. Komary przybyły w bagażu i w czasie ciepłego lata zakaziły krajowych pasażerów z lotniska w środku Europy.

Świat się skurczył – w dobę można go oblecieć naokoło. A zarazki czekają, aby nie być zapomniane, zaniedbane i rzadkie, a znane i powszechne – taka ich natura. Nie pozwólmy na to. I bądźmy zdrowi!

NTD – tajemniczy skrót, poważny problem

Światowy Dzień Zaniedbanych Chorób Tropikalnych (Neglected Tropical Diseases, NTDs) obchodzony jest co roku, 30 stycznia. Od 2021 roku WHO apeluje o podjęcie działań na rzecz zwalczania zaniedbanych chorób tropikalnych (NTDs) i o pomoc dla 1,5 miliarda ludzi, którzy na nie cierpią. Choroby te dotykają najuboższe społeczności i pogłębiają ubóstwo.

Przesłanie dr Tedrosa Adhanoma Ghebreyesusa, dyrektora generalnego WHO można obejrzeć na stronie internetowej WHO.

Idź do oryginalnego materiału