Cichy atak kleszczy. Lekarze alarmują o rosnącej liczbie przypadków

7 godzin temu
Zdjęcie: Cichy atak kleszczy. Lekarze alarmują o rosnącej liczbie przypadków


Zdecydowanie wzrosła w województwie lubelskim liczba zachorowań na boreliozę i kleszczowe zapalenie mózgu. Za wywoływanie tych bardzo groźnych chorób odpowiadają kleszcze, które właśnie w okresie wiosennym zwiększają swoją aktywność. Można je spotkać przez cały rok, nie tylko w lasach, w trawach i parkach. Coraz częściej pojawiają się na ogródkach, a choćby na placach zabaw dla dzieci.

– Boreliozę wywołują bakterie przenoszone przez kleszcze, które dostają się do organizmu człowieka po ugryzieniu – mówi w rozmowie z Radiem Lublin doktor nauk medycznych, dermatolog Teresa Żukowska. – Zaczyna się niewinnie. Jest to plamka na skórze. Bez dolegliwości. Pacjenci dość często lekceważą tego typu zmiany. Natomiast rozchodzi się ta plamka coraz bardziej na obwód i to jest sygnał, iż jest aktywność tego schorzenia. Chorobę leczy się antybiotykami. Nieleczona choroba może kończyć się inwalidztwem. Dochodzi do porażeń, niedowładów, zaburzeń widzenia, różnego rodzaju zaburzeń neurologicznych i kardiologicznych. Dlatego też istotną rzeczą jest, aby po zauważeniu zmian rumieniowych na skórze skorzystać z pomocy lekarza – dodaje.

– W 2024 roku na terenie województwa lubelskiego zarejestrowano 1705 zachorowań na boreliozę. Natomiast w 2025 roku było to już o 1000 więcej – tłumaczy Michał Pawlak z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Lublinie.

Kleszcze nie tylko wywołują boreliozę, ale również kleszczowe zapalenie mózgu. – W 2023 roku mieliśmy ponad 50 pacjentów. Natomiast w 2025 do lekarzy zgłosiło się już blisko 100 pacjentów, u których rozpoznano właśnie kleszczowe zapalenie mózgu – mówi Magdalena Musiatowicz z NFZ w Lublinie. – W 2025 roku ponad 60% pacjentów, u których rozpoznano kleszczowe zapalenie mózgu, musiało być leczonych w szpitalu. Niestety, nie ma konkretnego leku na tę chorobę. Natomiast na szczęście można jej zapobiegać. Trwa właśnie Europejski Tydzień Szczepień. To dobra okazja, żeby przypomnieć, iż przed kleszczowym zapaleniem mózgu chroni szczepienie – dodaje.

Kleszcze nie dają o sobie zapomnieć. W Polsce pojawiły się bardzo niebezpieczne kleszcze afrykańskie przenoszone przez ptaki. – Ich pojawienie się monitoruje Wydział Biologii Uniwersytetu Warszawskiego – mówi doktorantka Wiktoria Romanek. – Bardzo ważne jest to, żeby zwrócić uwagę na choroby, które przenoszą. Ze względu na to, iż są wektorem krymsko-kongijskiej gorączki krwotocznej, a także innych patogenów chcemy mieć to pod kontrolą w Polsce. Krymsko-kongijska gorączka krwotoczna charakteryzuje się dużą śmiertelnością. Dlatego bardzo się tego boimy. Ze względu też na to, iż do tej pory nie mamy jeszcze szczepienia i żadnego leczenia – dodaje.

Jak chronić się przed kleszczami? – Są repelenty różne. Natomiast najważniejszą rzeczą jest, żeby wychodząc czy do lasu, czy gdzieś w jakieś polanki, zwrócić uwagę na to, żeby te ubrania przykrywały nasze ciało. Należy po przyjściu do domu bezwzględnie rozebrać się, obejrzeć się. W przypadku, o ile gdzieś zatrzymał się kleszcz, należy go usunąć – tłumaczy Żukowska.

Miejsce ugryzienia przez kleszcza należy przemyć spirytusem i obserwować.

Uniwersytet Warszawski apeluje, jeżeli natniemy się na kleszcze afrykańskie, należy o tym fakcie powiadomić Wydział Biologii UW poprzez stronę internetową „Narodowe Kleszczobranie”.

Kleszcze są też śmiertelnie niebezpieczne dla psów, wywołując u nich babeszjozę.

MaT / opr. PaW

Fot. pixabay.com

Idź do oryginalnego materiału