Ciepłe guziki w komunikacji ZTM pod ostrzałem pasażerów. „Instrukcja to za mało”

21 godzin temu

Zarząd Transportu Metropolitalnego przypomniał w mediach społecznościowych o zasadach korzystania z tzw. „ciepłych guzików”, czyli przycisków otwierania drzwi w pojazdach komunikacji publicznej. Filmik miał być edukacyjny, ale pod postem gwałtownie pojawiła się fala krytycznych komentarzy pasażerów, którzy wskazują na problemy z dostępnością, czytelnością oznaczeń i codziennym funkcjonowaniem tego rozwiązania.

Na profilu Transport GZM w mediach społecznościowych opublikowano krótki materiał przypominający o zasadach działania przycisków przy drzwiach autobusów, tramwajów i trolejbusów. W poście zachęcano pasażerów do dbania o „komfort termiczny współpasażerów” i sprawdzenia, który z przycisków odpowiada za otwieranie drzwi.

Choć film miał charakter instruktażowy, reakcja użytkowników okazała się w dużej mierze krytyczna. W komentarzach pojawiły się głosy wskazujące, iż w praktyce korzystanie z tzw. ciepłych guzików bywa kłopotliwe – zwłaszcza dla części pasażerów.

Jeden z internautów ironicznie zaproponował, by kolejny film nagrać „w warunkach naturalnych” – na przystanku, z wózkiem bliźniaczym, kiedy nie wiadomo, gdzie dokładnie zatrzymają się drzwi pojazdu. Inni zwracali uwagę na kwestie bardziej przyziemne.

„Wszystko jasne pod warunkiem, iż są czytelne jak na filmie. To rzadki widok. W zasadzie są obdarte, brudne i nie widać który jest jaki” – napisał jeden z komentujących.

Wielu pasażerów podnosiło także kwestie dostępności. Wskazywano, iż konieczność naciskania przycisków bywa problemem dla osób z niepełnosprawnościami, osób starszych czy pasażerów z zajętymi rękami. W komentarzach pojawiały się przykłady sytuacji, w których drzwi nie otwierały się mimo naciśnięcia przycisku lub pojazd odjeżdżał, gdy ktoś próbował jeszcze zdążyć do drzwi.

Jedna z osób opisała przypadek niewidomej pasażerki, która – mimo naciśnięcia przycisku – nie mogła wysiąść na adekwatnym przystanku i musiała iść pieszo fragmentem drogi bez pobocza.

Krytyczne głosy dotyczą także stanu technicznego przycisków. Część pasażerów wskazuje, iż bywają one zabrudzone lub tak zużyte, iż trudno rozpoznać ich oznaczenia. W takich sytuacjach edukacyjne materiały publikowane w internecie kilka zmieniają w codziennym korzystaniu z komunikacji.

Dyskusja wokół „ciepłych guzików” wpisuje się w szerszą debatę o dostępności transportu publicznego w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii. Na początku marca ruszyła akcja społeczna „GZM bez wykluczeń”, której celem jest zwrócenie uwagi na bariery w korzystaniu z transportu publicznego przez różne grupy mieszkańców.

Inicjatywę organizują trzy organizacje pozarządowe: Fundacja Transgresja, Stowarzyszenie Aktywności Obywatelskiej Bona Fides oraz Fundacja Civica. Organizatorzy podkreślają, iż transport publiczny powinien być projektowany tak, aby był możliwie najbardziej dostępny – także dla osób z niepełnosprawnościami, seniorów czy pasażerów podróżujących z dziećmi.

Wśród postulatów akcji pojawia się m.in. zwracanie większej uwagi na praktyczne funkcjonowanie rozwiązań stosowanych w komunikacji publicznej oraz konsultowanie ich z użytkownikami.

Komentarze pod filmem Transport GZM pokazują, iż temat „ciepłych guzików” wciąż budzi emocje – a dla wielu pasażerów problem nie dotyczy tego, jak działa przycisk, ale czy w codziennych warunkach naprawdę działa tak, jak powinien.

Idź do oryginalnego materiału