Cios za ciosem. Tak kruszy się wielkie imperium Putina. Sojusznicy odwracają się plecami. "Wiedzą, iż Moskwa nie jest w stanie ich chronić"

1 godzina temu
Zdjęcie: Władimir Putin w Turkmenistanie, 12 grudnia 2025 r.


Reżim Baszszara al-Asada w Syrii upadał mimo sojuszniczych relacji z Moswką. Podobnie obalony został Nicolas Maduro, a przez Iran przetacza się fala protestów, które coraz mocniej zagrażają stabilności tamtejszego reżimu. Wszystko to stało się bez kiwnięcia palcem przez Rosję. Budowane przez Putina latami imperium upada z hukiem — sojusznicy zaczynają rozumieć, iż nie mogą liczyć już na żadne gwarancje bezpieczeństwa ze strony Rosji. I iż nie taki sojusznik nie jest im do niczego potrzebny. Tu właśnie pojawia się unikalna okazja dla Zachodu.
Idź do oryginalnego materiału