Nie trzeba dziś czekać na paczkę, żeby ją „mieć”. Wystarczy skrzynka mailowa, logo znanej instytucji i czerwony przycisk „Przejdź do płatności”. Resztę dopowiada wyobraźnia i przyzwyczajenie do zakupów online.
Tym razem scenariusz jest prosty i aż nazbyt wiarygodny. Poczta Polska informuje o rzekomej odprawie celnej, podaje numer przesyłki, konkretną kwotę do zapłaty i zapewnia, iż po uregulowaniu należności proces doręczenia zostanie wznowiony. Wszystko wygląda „urzędowo”, grzecznie i rzeczowo. Problem w tym, iż to nie Poczta Polska – tylko oszuści.
Mechanizm jest znany, ale wciąż skuteczny. Autorzy takich wiadomości liczą na to, iż adresat często kupuje w sieci, więc choćby jeżeli w danej chwili nie czeka na konkretną paczkę, pojawi się myśl: a może coś zamawiałem? może to z zagranicy? Chwila zawahania wystarczy.
Najbardziej niebezpieczny element to oczywiście link do płatności. Kliknięcie zwykle prowadzi na stronę do złudzenia przypominającą serwis banku lub operatora płatności. Tam już tylko krok do utraty pieniędzy albo – co gorsza – danych logowania do bankowości elektronicznej.
Jest kilka sygnałów ostrzegawczych, które powinny zapalić czerwoną lampkę. Po pierwsze: brak realnej paczki, której się spodziewamy. Po drugie: wezwanie do szybkiej płatności, bez możliwości sprawdzenia sprawy w oficjalnym systemie. Po trzecie: mail, który wygląda jak automat, ale jednak naciska na działanie „tu i teraz”.
Warto pamiętać o jednej, prostej zasadzie: Poczta Polska nie pobiera opłat celnych poprzez przypadkowe linki w mailach. Każdą taką sprawę można i należy sprawdzić samodzielnie – logując się na oficjalną stronę operatora lub kontaktując się z infolinią. Nigdy przez link z wiadomości.
Oszustwa nie krzyczą dziś wielkimi literami i nie straszą już księciem z Nigerii. Są grzeczne, estetyczne i „proceduralne”. I właśnie dlatego są groźniejsze niż kiedykolwiek.
Czujność nie jest paranoją. Jest cyfrową higieną. A najlepszą odpowiedzią na takie maile bywa… kosz i chwila refleksji zamiast kliknięcia.
oto przykład:
A ja dostałem dzisiaj „mniej strojne” wezwanie;














