Co będzie po sezonie w Widzewie? Robert Dobrzycki zabrał głos

1 godzina temu

Szef klubu przeżywa każdy mecz drużyny w tym sezonie. Jak sam opowiada, kosztuje go to sporo nerwów. Dobrzyckiego bardzo zabolała np. porażka z Legią Warszawa po golu w doliczonym czasie gry. Gdy padł, właściciel Widzewa po prostu odwrócił się i wyszedł ze stadionu. W ostatnią sobotę miał już powodu do radości, bo czerwono-biało-czerwoni pokonali Lechię Gdańsk i wyszli ze strefy spadkowej. Przed spotkaniem z Dobrzyckim pod stadionem rozmawiał Łukasz Sosenkiewicz z podcastu Rozmowy Tylko Sportowe, który prowadzą kibice Widzewa.

- Sezon jest dziwny i trudny. Oczekiwania były inne, choćby takie ogranicozne oczekiwania. Widać, iż jednak potrzeba czasu. Klub to duża organizacja, którą trzeba ułożyć. To dla nas lekcja. Samymi transferami nie da się tego ułożyć. Niektóre kluby miały na to kilka, kilkanaście lat. My nie chcieliśmy zbudować tego w rok, ale chcieliśmy, by było to sprawnie i szybko. Nie wszystko działa. Mam nadzieję, iż dobrniemy do końca sezonu pozytywnie i będziemy mogli ustawiać kolejny bez presji - stwierdził szef.

Apel Roberta Dobrzyckiego zadziałał

Niedawno Dobrzycki wystosował apel do widzewskiej społeczności prosząc o wsparcie i jedność i to zadziałało właśnie w sobotę. - Ta społeczność jest niesamowita, Widzew to kibice i zawsze tak było. Widzew to doping i gra do końca. Nie idzie nam tak, jak byśmy chcieli, ale musimy być razem z klubem do końca. To widzewski charakter - powiedział.

https://lodzkisport.pl/pilka-nozna/prosty-ale-genialny-plan-widzewa-rozegrali-to-po-mistrzowsku/tCm1wNAeSCwl2InlqUQT

Dodał, iż latem przyjdzie czas na to, by wszystko przeanalizować przed nowymi rozgrywkami. Dobrzycki zgodził się, iż najlepiej budować drużynę z piłkarzy, którzy już grają w PKO BP Ekstraklasie. - Najlepiej sprawdzają się zawodnicy, którzy już w niej grają. Problem w tym, iż nie wszyscy są w okienku dostępni. W krótkim czasie trudno zbudować zespół z takich piłkarzy, w dłuższym łatwiej - mówił, ale dodał też, iż w Widzewie również są dobrzy piłkarzy, ale musi minąć trochę czasu, by pokazali jakość.

Latem w Widzewie będą zmiany

Dobrzycki po raz kolejny zapenwił też, iż jest cierpliwy. - Jestem z Widzewem od zawsze. Oczywiście chciałbym, by zadziało się to szybciej. Pierwszy rok był ciężki. Wcześniej miałem spokojniejsze życie, ale dalej chcę to robić. Widzew jest dla mnie czymś życiowym. Przyjeżdżałem na stary stadion jako młody chłopak i to jest to miejsce. Chcę być z Widzewem na zawsze. Nie stracę cierpliwości. Trzeba podejść do tego spokojnie.

https://twitter.com/i/status/2053884637014061395

Ten sezon to duże rozczarowanie i można być pewnym, iż będą zmiany. - Na nikogo nie zrzucam winy. To jest Widzew, musimy wygrywać i wszyscy musimy być razem. Ale jeżeli ktoś popełnił błąd, to ok. Mam nadzieję, iż już nie będzie popełniał. Albo niestety coś zmienimy... - zakończył szef klubu.

Idź do oryginalnego materiału