Co Joanna Agatowska chce ukryć przed mieszkańcami? Gdzie podziała się transparentność?

1 godzina temu

Transparentność, jawność, otwartość na mieszkańców. Takie deklaracje wielokrotnie towarzyszyły Joannie Agatowskiej. Dziś, kiedy pytamy o konkretne wydatki z publicznych pieniędzy, odpowiedzi nie ma. Dlaczego?

Redakcja eswinoujscie.pl zwróciła się do Urzędu Miasta Świnoujście z bardzo prostymi pytaniami dotyczącymi zakupu sprzętu komputerowego.

Chodzi o dwie umowy:

25 komputerów stacjonarnych za 59 400 złotych oraz komputer wraz z akcesoriami za 10 900 złotych.

Nie pytamy o sprawy prywatne. Nie pytamy o informacje objęte tajemnicą. Pytamy o to, na co zostały wydane publiczne pieniądze mieszkańców Świnoujścia.

Chcemy wiedzieć, jakie dokładnie komputery kupiono, jakie mają parametry, czy w cenie znalazły się monitory i oprogramowanie, gdzie trafi zakupiony sprzęt oraz kto będzie korzystał z komputera kosztującego 10 900 złotych.

Pytamy również o sposób wyboru dostawców, liczbę złożonych ofert i ceny zaproponowane przez pozostałe firmy.

Do tej pory odpowiedzi nie otrzymaliśmy.

I właśnie dlatego pojawiają się kolejne pytania.

Co jest takiego w tych zakupach, iż urząd nie odpowiada?

Czy podanie modelu komputera jest problemem?

Czy podanie jego parametrów technicznych jest problemem?

Czy mieszkańcy nie powinni wiedzieć, co dokładnie kupiono za ich pieniądze?

Czy informacja o tym, do kogo trafi komputer za 10 900 złotych, powinna być trudna do uzyskania?

A może odpowiedź jest bardzo prosta i urząd po prostu powinien ją przekazać?

To szczególnie istotne w mieście kierowanym przez Joannę Agatowską, której publicznym przekazom od lat towarzyszy temat transparentności. Już wcześniej na naszym portalu opisywaliśmy podobne sytuacje, w których pytaliśmy o wydatkowanie miejskich pieniędzy i zwracaliśmy uwagę na czas oczekiwania na odpowiedzi.

Transparentność działa wtedy, kiedy padają trudne pytania

Transparentność nie polega na publikowaniu tylko tych informacji, którymi władza chce się pochwalić.

Prawdziwa transparentność zaczyna się wtedy, kiedy mieszkańcy i media pytają o:

umowy, faktury, zakupy, wykonawców i publiczne pieniądze.

Joanna Agatowska jest w tej chwili prezydentem Świnoujścia, co potwierdza oficjalny Biuletyn Informacji Publicznej miasta.

Dlatego ponawiamy pytanie:

Gdzie jest zapowiadana transparentność, kiedy pytamy o konkretne wydatki?

I kolejne:

Dlaczego mieszkańcy Świnoujścia wciąż nie wiedzą, jaki komputer zakupiono za 10 900 złotych oraz jakie dokładnie urządzenia kupiono za kolejne 59 400 złotych?

Nie przesądzamy, iż ktokolwiek cokolwiek ukrywa.

Ale brak odpowiedzi naturalnie rodzi pytanie:

Czy jest coś, czego mieszkańcy nie powinni zobaczyć?

Jeżeli nie — odpowiedź powinna być prosta.

Model komputera. Parametry. Cena. Akcesoria. Dostawca. Liczba ofert. Użytkownik sprzętu. Źródło finansowania.

Tylko tyle.

Publiczne pieniądze wymagają publicznej kontroli.

Dlatego pytamy ponownie i będziemy pytać aż do uzyskania konkretnych odpowiedzi.

Bo transparentność nie może być wyłącznie hasłem.

Musi działać również wtedy, gdy pytania są niewygodne.

  • 300, 600 miejsc i kolejne apartamenty? Kto zapłaci za parkingi przy Zdrojowej
  • Warszów miał być równoprawną częścią Świnoujścia. Mieszkańcy pytają: czy prawobrzeże staje się „gettem”?
  • Jak przygotować psa do długiego lotu samolotem? 14-dniowy plan przyzwyczajania do transportera

Co prezydent Agatowska próbują ukryć przed mieszkańcami AI

Idź do oryginalnego materiału