Wielkie zapowiedzi, prezentacje i entuzjastyczne komunikaty. Urząd Miasta Świnoujście z dumą promuje nową aplikację Karty Mieszkańca. Ma być nowoczesna, wygodna i przyjazna mieszkańcom. Problem w tym, iż za marketingową fasadą wciąż brakuje odpowiedzi na najważniejsze pytania dotyczące bezpieczeństwa danych osobowych.
Od blisko trzech tygodni mieszkańcy i dziennikarze czekają na konkretne informacje. Bez skutku. Milczenie urzędu w sprawie aplikacji, która ma trafić na tysiące telefonów, budzi poważne wątpliwości.
Czy prezydent miasta zna szczegóły projektu?
Czy prezydent Świnoujścia Joanna Agatowska wie, jakie dane będzie zbierała aplikacja Karty Mieszkańca? Czy są to wyłącznie dane techniczne, czy również informacje umożliwiające identyfikację i profilowanie mieszkańców? Czy urząd posiada pełną dokumentację dotyczącą zakresu przetwarzania danych?
To podstawowe pytania, na które odpowiedź powinna paść jeszcze przed uruchomieniem projektu.
Jakie dane o mieszkańcach będą zbierane?
Do dziś nie wiadomo, czy aplikacja będzie gromadziła dane takie jak:
imię i nazwisko numer telefonu adres e mail lokalizacja użytkownika historia korzystania z usług miejskich informacje o zniżkach i ulgach
Brak jasnej informacji w tej sprawie oznacza jedno. Mieszkańcy nie mają świadomości, na co faktycznie wyrażają zgodę.
Gdzie będą przechowywane dane mieszkańców?
Jedno z najważniejszych pytań dotyczy miejsca przechowywania danych. Czy dane będą przechowywane na serwerach w Polsce? Czy trafią do chmury poza granicami kraju? Kto będzie administratorem danych osobowych? Czy dostęp do nich będą miały podmioty zewnętrzne?
Bez odpowiedzi na te pytania nie można mówić o bezpieczeństwie cyfrowym.
Kto będzie analizował dane i w jakim celu?
Czy dane mieszkańców będą analizowane wyłącznie w celu obsługi Karty Mieszkańca? Czy możliwe będzie ich wykorzystanie do analiz marketingowych? Czy dane mogą posłużyć do tworzenia profili zachowań mieszkańców?
To pytania, które w dobie powszechnej inwigilacji cyfrowej powinny niepokoić każdego użytkownika aplikacji.
Dlaczego urząd miasta unika odpowiedzi?
Zamiast jasnych komunikatów mamy ciszę. Zamiast transparentności mamy promocję projektu bez merytorycznego zaplecza.
Milczenie urzędu miasta rodzi kolejne pytania. Czy projekt został rzetelnie przeanalizowany pod kątem bezpieczeństwa? Czy przeprowadzono audyt bezpieczeństwa aplikacji? Czy mieszkańcy będą mogli w każdej chwili usunąć swoje dane?
Bezpieczeństwo danych to nie dodatek
W XXI wieku bezpieczeństwo danych osobowych nie jest opcją. Jest obowiązkiem.
Jeżeli urząd miasta nie potrafi odpowiedzieć na proste pytania dotyczące aplikacji Karty Mieszkańca, to mieszkańcy mają pełne prawo do niepokoju.
Dopóki nie poznamy pełnych informacji, entuzjazm urzędników powinien zostać zastąpiony rzetelną i uczciwą rozmową z mieszkańcami.
Pytania, które wciąż pozostają bez odpowiedzi
Jakie dokładnie dane będzie zbierała aplikacja Karty Mieszkańca Gdzie dane będą przechowywane Kto będzie ich administratorem Kto i w jakim celu będzie je analizował Jak mieszkańcy mogą kontrolować swoje dane
Brak odpowiedzi na te pytania to problem. I to problem bardzo poważny.

1 godzina temu







![PILNE: Masowe wycofanie mleka dla niemowląt! Sprawdź, czy masz je w domu [AKTUALIZACJA]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/projekt_bez_nazwy_4-2.png)


