Interwencja policji i wyciek danych w szpitalu na Brochowie, gdzie zgłosiła się na aborcję kobieta w wysokiej ciąży.
Biuro prasowe Komendy Miejskiej Policji na nasze pytania w tej sprawie odpowiedziało, iż w przypadku choćby anonimowej informacji o nielegalnej aborcji policja musiała zareagować. Jednak - jak tłumaczy Aleksandra Freus - mundurowi spotkali się z dyrekcją szpitala i po uzyskanych wyjaśnieniach odstąpili od dalszych działań i sporządzili jedynie notatkę służbową w tej sprawie. Działaczki Partii Razem zapowiedziały złożenie zawiadomień w sprawie wydarzeń w szpitalu między innymi do policji i prokuratury.