Coraz trudniej kupić bilet kolejowy na opolskich dworcach

1 miesiąc temu

Zamknięte kasy biletowe na kilku dworcach kolejowych w regionie spowodowały spore zamieszanie wśród pasażerów. To kłopot głównie dla starszych osób, które rzadziej korzystają z aplikacji i bankowości elektronicznej.

Dziś do sytuacji odniósł się przewoźnik, czyli Polregio, a także odpowiedzialne za część połączeń władze województwa. Polregio poinformowało o wprowadzonych zmianach w sprzedaży biletów. Decyzja o zamknięciu kas była związana z wysokimi kosztami pracy ajentów – mówi Robert Węgrzyn, członek zarządu województwa opolskiego.

– Liczymy publiczne pieniądze, bo mamy określony budżet do dyspozycji. Szczególnie myśląc o osobach w średnim wieku i starszych, którzy nie dysponują kartami kredytowymi, nie płacą telefonem, nie zamawiają biletów przez internet. Bilet można zakupić w formie gotówkowej, kupując go u konduktora, lub kierownika pociągu. Osoby, które ukończyły 70 lat, nie muszą się zgłaszać do konduktora, czy kierownika, oni sami do takich pasażerów podejdą – mówi Robert Węgrzyn.

– Mamy teraz ograniczenia w 4 miastach. Mowa o Opolu, Kędzierzynie- Koźlu, Brzegu i Kluczborku. W 3 lokalizacjach zamierzamy otworzyć własne kasy. Będzie to w tym kwartale na przełomie lutego i marca, otworzymy je z naszymi pracownikami – dodaje Ireneusz Cieślik, dyrektor w opolskim zakładzie Polregio.

Kasy zostały zamknięte pod koniec stycznia, jedna z nich od początku lutego. Polregio zapowiada, iż w tym kwartale, prawdopodobnie między końcem lutego a początkiem marca, kasy zostaną otwarte z obsługą własną. W tym czasie spółka zachęca pasażerów do korzystania z biletów online, biletomatów oraz sprzedaży w pociągu, zapewniając pełną dostępność usług bez dodatkowych opłat.

Robert Węgrzyn, Ireneusz Cieślik:

Autor: Wojciech Niewiadomoski

Idź do oryginalnego materiału