Czołówka im niestraszna

2 godzin temu
Po bezbramkowym remisie Znicza Pruszków z Pogonią Grodzisk Mazowiecki oba kluby czekały trudne wyzwania – Pruszkowianie wybrali się do Krakowa, aby zagrać z najlepszą w Betclic 1. Lidze Wisłą Kraków, zaś Grodziszczanie podejmowali w roli gospodarza znajdującą się w czubie tabeli Polonię Bytom. Oba mecze zakończyły się świetnymi rezultatami naszych drużyn.W rywalizacji z Polonią Pogoń od samego początku narzuciła wysokie tempo – już w 1. minucie groźnym strzałem popisał się Mateusz Szczepaniak, a chwilę później po rzucie rożnym piłkę z linii bramkowej wybił Krzysztof Wołkowicz. W 23. minucie powinno być 1:0, ale sytuacji sam na sam nie wykorzystał Jakub Konstantyn. Oblężenie bramki gości trwało, jednak… niewykorzystane okazje lubią się mścić. I tak też było w Pruszkowie. Krótko przed zejściem piłkarzy do szatni gola na 1:0 dla Bytomian strzelił Kamil Wojtyra.Po przerwie dalej to gracze trenera Piotra Stokowca byli przeważającą stroną. W 64. minucie, po idealnym dograniu Szczepaniaka, sprytny strzał oddał Stanisław Gieroba i mieliśmy remis. Młody zawodnik, który zastępuje na szpicy występującego od tej rundy w Legii Warszawa Rafała Adamskiego, nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. W 82. minucie to właśnie on uderzeniem głową zapewnił Pogoni zwycięstwo 2:1. 18-latek udowodnił, iż ekipa z Grodziska Mazowieckiego wcale nie musi się martwić o pozycję napastnika.Idealna mieszanka młodości i doświadczenia– Myślę, iż piłka jest dla młodych. Tak mi kiedyś w młodości powiedział trener i myślę, iż jest w tym dużo prawdy, i my to pokazujemy. Potrzeba starszych zawodników, stabilizatorów w składzie jak Kieszek, Jaroń – my tę mieszankę stosujemy. Uważam, iż dobry mix nam z tego wychodzi i ta zupa jest bardzo strawna – odparł szkoleniowiec Pogoni na pytanie, czy Stanisław Gieroba to godny zastępca Rafała Adamskiego. – Stasiu Gieroba jest na początku tej drogi, nie rozpływamy się, bo od czegoś trzeba zacząć, to jest bardzo trudne, ale widzę, jak ciężko pracuje na treningu. Nie strzela się takich bramek przypadkiem. Piękna gra głową, świetna praca. To jest dopiero początek jego drogi, ale cenimy go i szanujemy. Zrobimy wszystko, żeby się rozwinął i kiedyś przysłał do Grodziska kartkę z dobrego zachodniego klubu.Lider nie dał rady15 lutego remisem 1:1 zakończyła się potyczka Pogoni Grodzisk Mazowiecki z Wisłą Kraków. Identyczny wynik padł w niedzielę w starciu Białej Gwiazdy ze Zniczem Pruszków.Znicz jak zawsze mógł liczyć na Radosława Majewskiego. Najbardziej doświadczony zawodnik Pruszkowian w pierwszym kwadransie meczu naprawdę kilka się pomylił, strzelając w kierunku bramki Wisły. Dobrą obronę gości przełamał w 47. minucie Julian Lelieveld. Ku niezadowoleniu miejscowych kibiców Pruszków wyrównał w końcówce – autorem bramki na wagę 1 punktu był Bartłomiej Ciepiela. Ostatecznie wynik nie uległ już zmianie.– Muszę powiedzieć, iż jesteśmy dziś szczęśliwi. Wielu naszych zawodników miało okazję zagrać przy bardzo dobrej atmosferze i przy licznie zgromadzonych kibicach. Cieszy nas też pogoda i cała otoczka tego spotkania. Wiedzieliśmy jednak, iż czeka nas ogromny wysiłek i iż musimy tu powalczyć o punkty. Udało się i to jest dla nas bardzo ważne – powiedział po końcowym gwizdku sędziego Peter Struhar, trener Znicza. – Nie było łatwo przygotować drużynę mentalnie do tego meczu, ale z tygodnia na tydzień zawodnicy pokazują na treningach, iż chcą ciężko pracować i rozumieją, w jakiej sytuacji się znajdujemy. Dla nas każdy punkt ma ogromne znaczenie.Po 23 kolejkach Betclic 1. Ligi Pogoń Grodzisk Mazowiecki z dorobkiem 39 punktów zajmuje pozycję wicelidera tabeli, a Znicz Pruszków na 15. pozycji posiada 3 punkty przewagi nad najwyżej sklasyfikowaną w strefie spadkowej Stalą Mielec.
Idź do oryginalnego materiału