Do zdarzenia doszło w środę, 13 sierpnia. Emeryt chciał dokonać dużej wpłaty na konto, którego dane wzbudziły podejrzenia pracownicy poczty. Pani Irena Pawłowska natychmiast zwróciła uwagę na nietypowe zachowanie klienta. Podczas krótkiej rozmowy zapytała go o cel przelewu oraz sposób, w jaki otrzymał dane odbiorcy. Odpowiedzi były niespójne i wyraźnie sugerowały, iż senior padł ofiarą manipulacji.
- Widziałam w jego oczach niepewność, ale też presję, jakby ktoś stał nad nim i poganiał. Wiedziałam, iż jeżeli teraz odwrócę wzrok, te pieniądze znikną na zawsze - relacjonuje starszy doradca klienta z Urzędu Pocztowego.
Podejrzewając, iż moż