W niedzielne popołudnie w Pępowie rozegrane zostały derby powiatu gostyńskiego. Miejscowa Dąbroczanka podejmowała Pinsel-Peter Krobiankę Krobia. Drużyna Wojciecha Bzdęgi nie ma najlepszych wspomnień z rywalizacji z Dąbroczanką. W rundzie jesiennej zespół z Pępowa wygrał w Krobi 5 : 1. w okresie 2024/2025 z konfrontacji tych drużyn zwycięsko wychodził zespół Tomasza Leciejewskiego.
Dąbroczanka Pępowo objęła prowadzenie z rzutu karnego w meczu z Krobianką Krobia
W pierwszej połowie kibice niedzielnego meczu zbyt wielu sytuacji bramkowych nie oglądali. Goście próbowali stwarzać zagrożenie pod bramką Tomka Dembskiego szybkimi atakami. Brakowało jednak odpowiedniego rozegrania tych akcji. Gospodarze pierwsze poważniejsze ostrzeżenie wysłali po strzale Nikodema Malcherka. Napastnik Dąbroczanki trafił w poprzeczkę bramki Krobianki. Gospodarze objęli prowadzenie w 44. minucie z rzutu karnego. Po faulu Jędrzeja Knappa gola zdobył Dawid Cubal.
Nikodem Malcherek przypieczętował wygraną Dąbroczanki Pępowo
Dąbroczanka Pępowo wygrała w niedzielę 2 : 0. W 57. minucie po szybkiej kontrze wynik meczu ustalił Nikodem Malcherek.
- Założenia były jasne, ale wiadomo, derby zawsze rządzą się swoimi prawami i dokładnie tak było od pierwszej minuty. Mecz może nie należał do najbardziej efektownych, ale dla mnie najważniejsze są dziś dwie rzeczy: wynik oraz atmosfera w zespole. To fundament, na którym możemy budować dalej. Cieszy mnie ogromne zaangażowanie chłopaków. Zostawili na boisku mnóstwo zdrowia. Nie odstawiali nogi w żadnym momencie i pokazali charakter, który chcemy widzieć w każdym spotkaniu. Przed nami jednak kolejne wyzwanie. Nie zwalniamy tempa, tylko pracujemy dalej, bo już teraz skupiamy się na trudnym meczu w Krotoszynie – powiedział Tomasz Leciejewski trener Dąbroczanki Pępowo.
- Niestety po raz drugi w tym sezonie przegrywamy derby z Dąbroczanką. W kluczowych momentach ofensywnych zabrakło nam dokładności i skuteczności. W sytuacji, gdy nic nie wskazywało na stratę gola, przeciwnik zdobył bramkę po bardzo kontrowersyjnym rzucie karnym. Druga połowa wyglądała podobnie. Mimo naszych prób i akcji ofensywnych, po jednej z nich nadzialiśmy się na kontrę, która zakończyła się pechową stratą bramki. Do samego końca staraliśmy się odwrócić losy spotkania, jednak nie potrafiliśmy sforsować dobrze zorganizowanej i doświadczonej defensywy rywala. Wiemy, jak ważne są mecze derbowe, dlatego wracamy do Krobi z dużym niedosytem. Do końca sezonu pozostało jeszcze sporo spotkań i wierzę, iż z odpowiednią sportową złością podejdziemy do kolejnego meczu. Mam nadzieję, iż po starciu z LKS Jankowy zejdziemy z boiska w zdecydowanie lepszych nastrojach – podsumował trener Pinsel-Peter Krobianki Krobia.
Po niedzielnym meczu nastąpiły przetasowania w tabeli trzeciej grupy piątej ligi. Dąbroczanka Pępowo awansowała na szóste miejsce, natomiast drużyna Wojciecha Bzdęgi spadła na siódmą pozycję.
https://gostynska.pl/sport/lider-wypunktowal-kanie-gostyn/13jaNEzf5DpvVIvpKVDaDąbroczanka Pępowo – Pinsel-Peter Krobianka Krobia 2 : 0 (1 : 0)
1 : 0 - Dawid Cubal – z rzutu karnego (44’)
2 : 0 - Nikodem Malcherek (57')
Dąbroczanka: Dembski - Snela, Cubal, Pospiech, T. Malcherek, Kokot (88' M. Kozłowski), Szymczak (78' Dzierżawczyk), Mierzwicki, Dorsz (45' Konieczny), Gościański (57' Naskręt), N. Malcherek
Pinsel-Peter Krobianka: K. Stróżyński – Kamieniarz (80’ Sprutta), Szpurka, Jędrzej Knapp (70’ Antkowiak), Hajduk, Szymczak, Płocharczyk, Paris, Bałuniak (65’ Paterczyk), Górkowski (55’ Marciniak), Sarbinowski















